Organizację niepokoją treści homofobiczne i antysemickie w kampanii. Szef misji obserwatorów mówi wprost - polaryzacja polityczna i stronniczość telewizji publicznej psują wizerunek dobrze poprowadzonych wyborów.
- Niepokoją nas przykłady retoryki pełnej nietolerancji, homofobii, ksenofobicznej i antysemickiej. Zwłaszcza po stronie prezydenta i telewizji publicznej – poinformował Thomas Boserup z Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka (ODIHR).
- W kampanii tej brakowało dialogu i należy podkreślić, że ustrój demokratyczny opiera się na szacunku dla różnorodności i praw wszystkich osób, a nie tylko większości – dodał Boserup.
Szef misji obserwatorów zwrócił uwagę na zaangażowanie rządu w kampanię wyborczą prezydenta Andrzeja Dudy. - Wysocy rangą urzędnicy państwowi, w tym premier, uczestniczyli w kampanii wyborczej, co dało obecnemu prezydentowi dodatkową przewagę – oceniło OBWE.














