
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoW tucholskim ratuszu, podczas posiedzenia Rady Miejskiej, pożegnano dziś oficjalnie odchodzącą na emeryturę prezes Przedsiębiorstwa Komunalnego Małgorzatę Oller.
O przygotowaniach do zmian kadrowych w tej gminnej spółce informowaliśmy już w Weekend FM - na stanowisku panią prezes już w lipcu zastąpi obecny wiceburmistrz Tomasz Stybaniewicz. Taką decyzję, przy akceptacji rady nadzorczej, podjął burmistrz Tadeusz Kowalski, który w Przedsiębiorstwie Komunalnym pełni funkcję jednoosobowego zgromadzenia wspólników.
Po przemówieniu, jakie z okazji przejścia na emeryturę wygłosiła Małgorzata Oller wynika jednak, że nie do końca pogodziła się z tym rozwiązaniem. Obok dumy z osiągnięć firmy wybrzmiała w nim też nuta goryczy. Prezes przyznała, że chciała dokończyć jedną z ważniejszych i strategicznych dla firmy inwestycji, czyli wartą niemal 40 mln zł modernizację oczyszczalni ścieków.
Swojemu następcy życzyła sukcesów i większego uznania ze strony ratusza.
Życzę mu też, żeby nie otrzymał z okazji jubileuszu firmy lakonicznych życzeń z błędną nazwą firmy i nieaktualnymi branżami i żeby miasto pamiętało, że raz w roku jest Dzień Pracownika Gospodarki Komunalnej.
Małgorzata Oller
Mówiła na dzisiejszej sesji Małgorzata Oller.
Przypomniała też, jak przez 26 lat jej zarządzania, zmieniło się oblicze PK. Wspomniała m.in. o modernizacji bazy sprzętowej i inwestycjach - np. budowie RIPOK-u.

Słuchaj w: