W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.

Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:

Zamknij okno [x]

Zamknij okno  X

Reklama

Radio Weekend

Słuchaj on-line:

Słuchaj Radia Weekend

Teraz Gramy (graliśmy wcześniej):

.

.

Na antenie:

.

.

Napisz do nas:

Reklama

GucioBus – przewóz osób i paczek
  • galeria: 3
  • sobota, 9 maja 2020 13:46

Chojnice:

Ruszają prace archeologiczne w Dolinie Śmierci w Chojnicach. "To, co będziemy robić jest powrotem do przeszłości"

Zespołem badawczym kieruje pochodzący z Chojnic doktor archeologii Dawid Kobiałka. - To, co będziemy robić jest powrotem do przeszłości, do tego, co wydarzyło się w czasie II wojny światowej - mówi Weekend FM.

Ruszają prace archeologiczne w Dolinie Śmierci w Chojnicach. To, co będziemy robić jest powrotem do przeszłości

Badania archeologiczne w Dolinie Śmierci w Chojnicach. fot. dr Dawid Kobiałka

Od ekshumacji w 1945 roku w chojnickiej Dolinie Śmierci praktycznie nic się nie działo. Teraz po 75. latach teren dokładnie zbadają archeolodzy.

W sobotę (9.05.) w Dolinie Śmierci w Chojnicach ruszył projekt badawczy pod nazwą „Archeologia Doliny Śmierci”. Grupa archeologów zbada, co kryją tereny, na których podczas II wojny światowej doszło do masowych egzekucji na Polakach. 

Badania realizuje Fundacja Przyjaciół Instytutu Archeologii i Etnologii Państwowej Akademii Nauk. Środki na ten cel przekazało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

O tym, jak dokładnie będą przebiegać prace badawcze opowiadał w piątek (8.05.) w Weekend FM doktor archeologii Dawid Kobiałka, który kieruje zespołem badawczym. Rozmawiał z nim Darek Żuchowicz. 

- Nasze badania mają kilka etapów - mówi dr Dawid Kobiałka. Pierwszy etap polega na tym, że będziemy wstępnie szacować miejsca, gdzie w czasie II wojny światowej w 1939 roku i 1945 roku dochodziło do egzekucji, do masowych mordów na Polakach.

W sobotę archeolodzy spróbują zlokalizować miejsca domniemanych egzekucji, gdzie Niemcy w 1945 roku palili ciała ofiar. - Być może uda nam się wstępnie zlokalizować właśnie grób ciałopalny, w którym być może znajdować się będą resztki ofiar - mówi archeolog.

Czego będą szukać archeolodzy?

- Ten pierwszy etap badań polega na badaniach powierzchniowych wykrywaczami metali. Będziemy szukać przedmiotów metalowych, takich jak łuski, naboje, medaliki, guziki. rzeczy, które ofiary mogły mieć na sobie, przy sobie w momencie egzekucji.

- Na podstawie źródeł historycznych, wspomnień lokalnej społeczności wynika, że teren, który my nazywamy Doliną Śmierci, czyli łąka przy której znajduje się pomnik i krzyż mogą właśnie być tą lokalizacją, na terenie której w ´45 roku dochodziło do owych mordów.

- Nie wykluczone, że natrafimy na przedmioty na przykład skórzane, fragment buta, paska, może być też papier. Ale to wszystko jest jakby produktem ubocznym przedmiotów metalowych. Najpierw musimy mieć sygnał, że pod ziemią znajduje się przedmiot metalowy i dopiero odkrywając przedmiot metalowy, można dodatkowo odkryć na przykład fragment buta. Mogą trafić się węgle drzewne, czyli ślady po stosie ciałopalnym, czy też nawet zwęglone kości ludzkie. To będzie bardzo ważne w kontekście realizacji kolejnych etapów projektu, ponieważ badania archeologiczne nie polegają na zbieraniu przedmiotów, tylko tak naprawdę chodzi nam o informację, które za tymi przedmiotami się znajdują i można z nich wydobyć.

Nowa wiedza dzięki archeologii

- Po 80. latach nowych dokumentów historycznych generalnie nie ma i nie będzie. To, co było już spisane w czasie II wojny światowej, to jest już generalnie przez historyków przebadane. To właśnie archeologia, dzisiaj po 80 latach może oferować nowy wgląd, nowe spojrzenie nawet w tak niedawne wydarzenia, jak II wojna światowa.

- Wróćmy do Doliny Śmierci. Dolina Śmierci jest miejscem pamięci, ale tak naprawdę nikt z nas, nikt z naukowców nie wie, gdzie dokładnie te rozstrzeliwania miały miejsce, gdzie dokładnie znajdują się groby masowe, gdzie znajduje się stos ciałopalny. To wszystko podawane jest "mniej więcej" w Dolinie Śmierci, "niedaleko Igieł". To są bardzo nieprecyzyjne szacunki, czy stwierdzenia, a archeologia jest w stanie dokładnie namierzyć dany grób, dany stos, dane miejsce rozstrzeliwań, co może być przesłanką do jakby bardziej dokładnego, precyzyjnego upamiętnienia danego miejsca, danego krajobrazu, ale też i skuteczniejszej siłą rzeczy ochrony.

- Nasze badania nie będą polegały na tym, że znajdziemy powiedzmy 10, 15, 20 łusek i weźmiemy je do jednego worka. Każdy przedmiot będzie miał osobną geolokalizację. To znaczy każdy przedmiot będzie mial taką dokumentację, która później pozwoli nam stworzyć mapę z dokładną lokalizacją każdego artefaktu. To z kolei pozwoli nam również w przyszłości, w kolejnych etapach badań założyć dokładnie w danym miejscu badania sondażowe, badania wykopaliskowe.

Ekshumacje sprzed 80 lat były robione szybko, byle jak

- Pod koniec 1945 roku, między listopadem, a początkiem grudnia odbywały się ekshumacje na terenie Doliny Śmierci, ale też na terenach bardziej na północ położonych. Z tych ekshumacji zachowały się odpowiednie protokoły, ale one również są bardzo nieprecyzyjne. My dzisiaj po 80 latach nie wiemy, gdzie tak naprawdę ekshumacje miały miejsce. Ekshumacje, które odbywały się w czasie powojennym, w roku ´45, ´46 i późniejszych latach, nie były badaniami naukowymi, nie były badaniami archeologicznymi. Co to znaczy? To były badania, poszukiwania, które zmierzały do wydobycia ciał ofiar oraz oszacowania skali niemieckiej zbrodni. To wszystko było robione mówiąc krótko i potocznie, szybko, byle jak. Generalnie ekshumowano kości długie, czaszki, co też pozwalało na szacowanie właśnie skali ofiar. Reszta zwłok, ciał, kości zostawała tak naprawdę w ziemi. My w naszych badaniach również będziemy próbowali lokalizować miejsca, gdzie odbywały się ekshumacje w czasie powojennym i sprawdzić, jak dokładnie te ekshumacje były robione.

Co się stanie z odnalezionymi szczątkami?

- Oczywiście szczątki ofiar, jeśli znajdziemy szczątki ludzkie ostatecznie trafią tam, gdzie powinny, czyli nie do muzeum chojnickiego, do magazynu, tylko na Cmentarz Ofiar Zbrodni Hitlerowskich, który znajduje się w Chojnicach i który został właśnie założony po II wojnie światowej jako miejsce uczczenia ofiar, które zginęły właśnie w Dolinie Śmierci.

Ile potrwają badania?

- Zaczynamy w sobotę. W międzyczasie będziemy robić kolejne badania nieinwazyjne, które mają pozwolić na doprecyzowanie miejsc, w których będziemy zakładać wykopy sondażowe. Te będą odbywać się mniej więcej od połowy sierpnia, przez miesiąc, do połowy września.

Badanie otwarte dla społeczności

- Nasze badania mają być otwarte dla lokalnej społeczności. Planujemy zaoferować mieszkańcom Chojnic, czy też okolic, osobom zainteresowanym wzięcie aktywnego udziału w pracach terenowych, jakby doświadczenia bycia archeologiem w terenie. Jeśli ktoś będzie zainteresowany, to może oczywiście w takich badaniach wziąć udział. Myślę, że dla niektórych osób może to być naprawdę ciekawa sprawa, ciekawa oferta ponieważ Dolina Śmierci, myślę dla mieszkańców Chojnic jest jednym z ważniejszych miejsc. Ja znam, i państwo na pewno też znają kogoś kto, nie tyle stracił tam życie, ale członka rodziny, który stracił tam życie.

- Drugim filarem naszych badań jest badanie nie tyle przeszłości Doliny Śmierci, ale również jej współczesności. Jaka jest jej rola, jakie jest jej znaczenie, co ludzie, mieszkańcy Chojnic i okolic myślą o Dolinie Śmierci. Ta współczesna rola Doliny Śmierci również będzie nas interesowała.

Posłuchaj całej rozmowy z dr Dawidem Kobiałką:

Rozmowa z dr Dawidem Kobiałką - posłuchaj


Ruszają prace archeologiczne w Dolinie Śmierci w Chojnicach.
Wszelkie materiały (w szczególności informacje lokalne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zabronione jest bez zgody Redakcji Radia Weekend FM/portalu weekendfm.pl wyrażonej na piśmie pod rygorem nieważności: kopiowanie, rozpowszechnianie lub jakiekolwiek inne wykorzystywanie w całości lub we fragmentach informacji, danych, materiałów lub innych treści poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym.

Komentarze do artykułu

Sport:

Reklama

Reklama

Polska i Świat:

Copyright © 2001-2022 Radio Weekend, PETRUS Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, Korzystanie z portalu oznacza akceptację regulaminu - polityki prywatności - polityki plików cookies
Powiadomienie o plikach cookie Strona korzysta z plików cookies do celów statystycznych. Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia, więcej informacji na temat zarządzania plikami cookies znajdziesz w Polityce prywatności. zamknij