
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoNajwiększa strażacka "beczka" w powiecie człuchowskim znów jest gotowa do akcji.
Druhom z Ochotniczej Straży Pożarnej w Rzeczenicy po miesiącu udało się postawić na koła steyra ze zbiornikiem na 12 tys. litrów wody. Wóz uległ awarii 17 grudnia, a do podziału bojowego został przywrócony dopiero w czwartek (16.01) wieczorem. Naprawa 45-letniego wozu była bowiem trudna technicznie, a do tego pozyskanie części zamiennych graniczyło z cudem:
- Własnymi siłami dzięki naszemu mechanikowi m.in. z naszej jednostki uruchomiliśmy w końcu ten wóz, jest już wprowadzony do systemu. Tutaj akurat taka dobra sytuacja.
Piotr Wyrwicz
Mówił w czasie piątkowej (17.01) sesji Rady Gminy Rzeczenica prezes rzeczenickiej OSP Piotr Wyrwicz.
Na posiedzeniu pojawiła się sześcioosobowa delegacja strażaków. Za ich sprawą wywiązała się dyskusja na temat konieczności zakupu przez jednostkę nowego, ciężkiego wozu ratowniczo-gaśniczego. Pomimo przywrócenia sprawności steyra, strażacy nadal stoją na stanowisku, że wiekowy, wysłużony i awaryjny pojazd trzeba zastąpić nowym. Więcej na temat wymiany zdań w czasie sesji Rady Gminy Rzeczenica usłyszycie w jutrzejszych (20.01) wiadomościach Weekend FM.

Słuchaj w: