
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoBurmistrz Tucholi Tadeusz Kowalski mówi, że nowy rok będzie trudny.
Tucholscy radni uchwalili budżet na 2020 rok. Zdaniem burmistrza Tadeusza Kowalskiego, ułożenie go w spinającą się całość było wyjątkowo trudne, a to oznacza, że dobra w tej chwili sytuacja finansowa gminy w przyszłym roku może ulec pogorszeniu.
Wszystko przez fakt, że do samorządów płynie za mało pieniędzy w stosunku do potrzeb.
- Teraz sytuacja jest dobra, co wynika z długofalowej polityki widzenia finansów w dłuższej perspektywie - mówił na sesji burmistrz Tadeusz Kowalski.
- To wcale nie oznacza, że ona będzie taka w przyszłym roku, wręcz bym powiedział więcej, może być bardzo niebezpiecznie, źle od kolejnego roku, bo kiedy my z panem skarbnikiem konstruowaliśmy ten budżet, to naprawdę kroiliśmy, gdzie się dało na kosztach różnych w różnych obszarach, żeby spiąć ten budżet.
Tadeusz Kowalski
Problematyczne dla Tucholi będą m.in. przyszłoroczne wydatki na oświatę, do której gmina musi dołożyć 14 mln zł, a także wysoka podwyżka cen energii.
Dochody gminy ustalono na 96 mln 400 tys. zł, a wydatki na poziomie 102 mln 500 tys. Przyszłoroczne inwestycje pochłoną natomiast ok. 15 mln zł.

Słuchaj w: