W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.

Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:

Zamknij okno [x]

Zamknij okno  X

Reklama

Radio Weekend

Słuchaj on-line:

Słuchaj Radia Weekend

Teraz Gramy (graliśmy wcześniej):

.

.

Na antenie:

.

.

Napisz do nas:

Reklama

Nest Bank - Chojnice

Reklama

Śniadanie Canpol
  • wtorek, 8 października 2019 9:08

Człuchów:

W Człuchowie ruszył wczoraj (7.10) proces Damiana P. - sprawcy tragicznego w skutkach wypadku na berlince

W wyniku zderzenia dwie osoby zginęły, jedna została poważnie ranna.

W Człuchowie ruszył wczoraj (7.10) proces Damiana P. - sprawcy tragicznego w skutkach wypadku na berlince

Damian P. (z prawej) w towarzystwie swojego obrońcy Sławomira Stryjakiewicza. Fot. Wojciech Piepiorka

Wydarzenia z 24 czerwca 2018 roku znalazły swój finał w Sądzie Rejonowym w Człuchowie. Właśnie tego dnia doszło do tragicznego w skutkach wypadku na drodze krajowej nr 22 w gminie Człuchów. Na zakręcie pomiędzy Barkowem a Uniechowem osobowy mercedes uderzył w prawidłowo jadącego z naprzeciwka opla corsę. Zginęły dwie mieszkanki Uniechówka w gminie Debrzno, a poważnie ranny został 16-letni wówczas chłopak. Wczoraj w człuchowskim sądzie rozpoczął się proces Damiana P. z Gorzowa Wielkopolskiego, który kierował mercedesem.

W studiu jest ze mną reporter Weekend FM Wojciech Piepiorka, który przysłuchiwał się ponad 5-godzinnej rozprawie. Dzień dobry Wojtku, powiedz jak przebiegło posiedzenie sądu?

Zacznę od tego, że oskarżony przyznał się do winy i przeprosił obecnych na sali członków rodzin obu kobiet oraz 18-letniego Szymona, który jako jedyny z pasażerów opla przeżył wypadek. Bliscy ofiar nie uznali jednak skruchy za szczerą i zareagowali bardzo emocjonalnie.

- Czuję się winny tego, co się stało, jest mi bardzo przykro, chciałem tutaj pokrzywdzonych bardzo przeprosić za to.
- Wsadź sobie te przeprosiny w d...!
- I chciałem bardzo prosić o przebaczenie.
- Przebaczenie? Jakie przebaczenie, morderco? Zamordował moją matkę i teraz skruchę udaje jeszcze.

Emocji nie brakowało także w innych momentach rozprawy. W końcu córka i brat jednej ze zmarłych kobiet opuścili sądową salę, bo mieli trudność z utrzymaniem nerwów na wodzy. Ostatecznie wyjaśnienia oskarżonego udało się przeprowadzić do końca. Zeznawali też wspomniany 18-latek oraz świadek wypadku. To Tomasz Gołębiewski ze Szczecina. Jest strażakiem i ratownikiem medycznym. Na sądowym korytarzu rodzina poszkodowanych dziękowała mu za uratowanie życia Szymonowi oraz próbę pomocy dwóm zmarłym kobietom.

relacja

Tyle Wojciech Piepiorka, dziękuję za tę relację. Przypomnę, że sprawa trafiła na wokandę, ponieważ rodziny ofiar nie zgodziły się na skazanie Damiana P. w trybie uproszczonym. Bliscy zmarłych kobiet chcą bezwzględnego więzienia dla oskarżonego. Damian P. wnioskował z kolei o rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata, grzywnę i pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów.

Nie powiodła się kolejna próba dobrowolnego poddania się karze przez Damiana P. z Gorzowa Wielkopolskiego

Zdaniem prokuratury, Damian P. w deszczowy dzień zbyt szybko jechał swoim mercedesem i doprowadził do zderzenia z oplem, którym poszkodowani wracali do domu z wypadu na jagody.

Rodziny poszkodowanych kolejny raz nie zgodziły się na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu. Bliskich ofiar nie przekonały nawet przeprosimy oskarżonego. Ich zdaniem były nieszczere i spóźnione.

- Nie mogłem tego zrobić wcześniej ze względu na to, że sam byłem w bardzo złym stanie psychicznym, ale też i fizycznym. Przechodziłem leczenie ortopedyczne, nie mogłem chodzić, musiałem leżeć. Kolejno jeździłem na wózku, potem chodziłem o kulach. Już czasu nie cofnę, ale może, jakbym mógł, to może lepiej by było, żebym ja stracił życie.

Damian P.

Mówił w sądzie Damian P. Oskarżony przyznał wczoraj, że dwa dni przed zdarzeniem palił marihuanę. To tłumaczyłoby pozytywny wynik testu narkotykowego, zrobionego mu w szpitalu.

Wyjaśniał, że nie pamiętał przebiegu samego wypadku. Jak twierdzi, ocknął się dopiero po zdarzeniu, leżąc obok swojego mercedesa ze złamaną w dwóch miejscach miednicą. Pytany o prędkość, z jaką się poruszał, odparł jednak, że była ona przepisowa. Zupełnie inne wrażenie odniósł świadek wypadku.

To bardzo duża prędkość auta oskarżonego doprowadziła do wypadku pomiędzy Barkowem a Uniechowem - wynika z zeznań świadka zdarzenia

"Na pewno prędkość mercedesa była znaczna" - zeznał wczoraj (7.10) w Sądzie Rejonowym w Człuchowie Tomasz Gołębiewski ze Szczecina. To świadek wypadku na berlince, w gminie Człuchów, za którego spowodowanie odpowiada Damian P. z Gorzowa Wielkopolskiego. Jak informowaliśmy już w Weekend FM, wczoraj ruszył proces 30-latka, który usłyszał zarzut nieumyślnego doprowadzenia do zderzenia dwóch osobówek pomiędzy Barkowem a Uniechowem. Zginęły w wówczas dwie mieszkanki Uniechówka, w gminie Debrzno, a poważnie ranny został 18-letni dziś Szymon.

"Zaobserwowałem auto, które bardzo szybko się zbliżało" - zeznał świadek Tomasz Gołębiewski, mówiąc o mercedesie kierowanym przez oskarżonego:

- Nawet zwróciłem się do żony z takim określeniem, przepraszam za wyrażenie: "zobacz kotek jak szybko zapier..." i to auto dojeżdżało do nas i już można było stwierdzić, czy to auto wypadnie z zakrętu. Kątem oka zobaczyłem, że tylne koła tego pojazdu zaczynają tak jakby uciekać i spojrzałem w lusterko wsteczne i nagle zobaczyłem tak jakby - ciężko to powiedzieć - chmurę dymu, kurzu i szczątków auta.

Tomasz Gołębiewski

Tomasz Gołębiewski jest zawodowym strażakiem i ratownikiem medycznym. To on wyciągnął poszkodowanych z opla corsy, jeszcze zanim auto na dobre stanęło w płomieniach. Najpierw uwolnił z wraku 16-latka, potem pasażerkę siedzącą z przodu, a inne osoby ewakuowały kierującą pojazdem. Ta ostatnia nie dawała już oznak życia, a reanimacja nie przyniosła skutku. Pasażerka oddychała i miała krążenie, ale jej także nie udało się uratować. 18-letni dziś Szymon przeżył, ale odniósł poważne obrażenia. Na sądowym korytarzu dziękował mieszkańcowi Szczecina za uratowanie życia.

Zeznania 18-latka, który został ranny w wypadku pomiędzy Barkowem a Uniechowem

To miała być zwykła wyprawa na jagody. Dwie koleżanki z Uniechówka, w gminie Debrzno, wraz z bratankiem jednej z nich wybrali się do lasu. Gdy wracali, doszło do wypadku blisko granicy gmin Człuchów i Debrzno. W zdarzeniu na trasie z Barkowa do Uniechowa życie straciły panie Teresa i Anna. Gdy na zakręcie drogi krajowej nr 22 w ich opla uderzył mercedes, one siedziały z przodu. Przeżył jedynie Szymon, który podróżował na tylnej kanapie.

Jak informowaliśmy już w Weekend FM, 18-letni obecnie chłopak był jednym ze świadków, którzy zeznawali wczoraj (7.10) podczas pierwszej rozprawy w procesie kierowcy mercedesa Damiana P. To 30-letni mieszkaniec Gorzowa Wielkopolskiego jest oskarżony o spowodowanie wypadku:

- No właśnie jedziemy wtedy, powoli wjeżdżamy na to wzniesienie, to już widzieliśmy, że ten pan wyjeżdżał spod górki i tylko go było widać, jak go zaczęło rzucać już.

Szymon

Zeznawał wczoraj w Sądzie Rejonowym w Człuchowie Szymon z Uniechówka. Wskutek wypadku 18-letni dziś chłopak doznał rozległych obrażeń brzucha. Przez trzy tygodnie był w śpiączce, a w szpitalu spędził dwa miesiące. Musiał mieć usunięte dwa metry jelita. Miał też obrażenia wewnętrzne i porozrywane mięśnie brzucha. Przeszedł już 13 operacji, a czeka go przynajmniej jeszcze jedna. Do dziś chodzi w specjalnym pasie. Przez rok miał indywidualny tok nauczania. Po skończeniu gimnazjum nie mógł podjąć nauki:

- Po prostu nie mogę bo jest zagrożenie, lekko ktoś mnie puknie i już na drugim świecie jestem.

Szymon

Mówił w sądzie 18-letni świadek.

Wczorajsza (7.10.) rozprawa trwała ponad pięć godzin. Kolejna zaplanowana jest w listopadzie.

 

Więcej na temat tego tragicznego w skutkach wypadku:


W Człuchowie ruszył wczoraj (7.10) proces Damiana P. - sprawcy tragicznego w skutkach wypadku na berlince
Wszelkie materiały (w szczególności informacje lokalne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zabronione jest bez zgody Redakcji Radia Weekend FM/portalu weekendfm.pl wyrażonej na piśmie pod rygorem nieważności: kopiowanie, rozpowszechnianie lub jakiekolwiek inne wykorzystywanie w całości lub we fragmentach informacji, danych, materiałów lub innych treści poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym.

Komentarze do artykułu

Sport:

Reklama

Reklama

Polska i Świat:

Copyright © 2001-2018 Radio Weekend, PETRUS Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, Korzystanie z portalu oznacza akceptację regulaminu - polityki prywatności - polityki plików cookies
Powiadomienie o plikach cookie Strona korzysta z plików cookies do celów statystycznych. Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia, więcej informacji na temat zarządzania plikami cookies znajdziesz w Polityce prywatności. zamknij