Nad tymi i innymi kwestiami dotyczącymi budżetu obywatelskiego dyskutowano wczoraj (21.05) w chojnickim ratuszu.
Jak mówi Weekend FM doktor Maciej Milewicz z Poznania, który w sali obrad mówił o swoich doświadczeniach związanych z budżetem obywatelskim, który wprowadzał w Poznaniu, "jest to jeden z ciekawszych i innowacyjnych sposobów angażowania mieszkańców".
- Mogą oni z jednej strony zgłosić projekt, czyli mają silne takie zaangażowanie, lobbować za tym projektem i głosować. Mi się wydaje, że jeżeli mamy do wyboru w ogóle konsultacje czegoś takiego, jak budżet miasta, bo jest wielką jakąś kolubryną, dokumentem mało czytelnym, a jednak w taki sposób bardziej reaktywny, to jest to rozwiązanie, które z wszech miar trzeba propagować.
W dyskusji z doktorem Milewiczem brało udział kilkanaście osób. "Przy wprowadzaniu budżetu obywatelskiego najważniejszy jest start", mówił Leszek Redzimski.
- Jeśli zepsujemy to na początku, to potem trudno będzie ludzi zachęcić do tego, żeby brali sprawy we własne ręce, a główny cel budżetu obywatelskiego to jest partycypacja ludzi w decyzjach, żeby jak najwięcej spraw było u nas na dole, a nie głosowane tam u góry.
Budżet obywatelski w Chojnicach ma wystartować w przyszłym roku. Wstępne założenia mówią o przeznaczeniu na jego realizację nawet miliona złotych. Najpierw jednak powołany zostanie zespół, który opracuje szczegółowe założenia i regulamin tej formy udziału mieszkańców w rozdziale środków z miejskiej kasy.















