
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoProblemy w małżeństwie mogły być motywem piątkowego zabójstwa w Chojnicach. Reporterka Weekend FM rozmawiała z prokuratorem i sąsiadami ofiary.
Rodzinny dramat w Chojnicach. W piątek (26.10.) 51-letni mężczyzna zabił swoją 50-letnią żonę. Do tragedii doszło około 18:00 w jednym z bloków przy ul. Filomatów.
Na ulicy Filomatów w Chojnicach doszło do zabójstwa. Nie żyje 50-letnia kobieta. Policjanci, aby zatrzymać podejrzewanego o tę zbrodnię mężczyznę musieli wyważyć drzwi do mieszkania, w którym sprawca się zamknął. Po wejściu do wnętrza tego mieszkania policjanci zastali 51-latka leżącego na podłodze z raną brzucha.
Justyna Przytarska
Informuje Weekend FM rzecznik chojnickiej policji Justyna Przytarska.
Sąsiedzi o prawdopodobnych motywach
Czy motywem zabójstwa, do którego doszło wczoraj w Chojnicach, mogły być sprawy rodzinne? Sąsiedzi ofiary, z którymi rozmawiała reporterka Weekend FM wskazują, że 50-letnia kobieta mogła zginąć z powodu problemów w małżeństwie:
- Taka kobiecina dobra, taka spokojna.
- Tego męża to ja rzadko tu widywałam.
- Ten pan tu mieszkał z żoną?
- Tak, ale tu chyba go nie było, on do pracy jeździł, zagranicę albo gdzieś.
- Zeszła do sąsiadów na dół i padła tam. Na korytarzu padła.
Sąsiedzi ofiary
Podejrzewany o zabójstwo, 51-letni mąż ofiary, po prawdopodobnym samookaleczeniu, trafił do szpitala. Jeszcze wczoraj wieczorem przeszedł operację.
Prokuratura ujawnia przebieg zdarzenia
Prokuratura Rejonowa w Chojnicach, która nadzoruje śledztwo w sprawie zabójstwa przy ul. Filomatów Chojnickich, ustaliła prawdopodobny przebieg zdarzenia. Do dramatycznego w skutkach zajścia miało dojść w trakcie rodzinnej sprzeczki.
Henryk G. w czasie awantury, kłótni z żoną zadał jej wiele uderzeń nożem kuchennym w różne części jej ciała. Pokrzywdzona próbowała wybiec z mieszkania. Dotarła do mieszkania sąsiadów, tam straciła przytomność. Przybyły na miejsce zdarzenia lekarz pogotowia stwierdził jej zgon. Następnie powiadomieni policjanci weszli do mieszkania. po wyważeniu drzwi zastali tam 51-letniego Henryka G. Na jego ciele również ujawniono szereg ran kłutych.
Mirosław Orłowski
Relacjonuje Weekend FM prokurator rejonowy Mirosław Orłowski.
W tej chwili śledczy przesłuchują świadków zdarzenia i prowadzą na miejscu czynności z udziałem biegłego.
ZOBACZ TEŻ:

Słuchaj w:

Artykuł sponsorowany

Artykuł sponsorowany

Artykuł sponsorowany