"To niszczenie przyrody" - tak o sposobie, w jaki obcięto drzewa w jego miejscowości mówi Weekend FM mieszkaniec podchojnickiego Silna. Chodzi o kilka świerków w sąsiedztwie miejscowej remizy. Zdaniem słuchacza, w tej chwili to okaleczone kikuty.
- Prawo zezwala, żeby skracać drzewa o 30% z góry, no ale tam widać, że są skrócone, moim zdaniem o połowę. A jedno drzewo, od strony północnej, od strony remizy, jest ścięte chyba w 80% i kikut. To jest niszczenie przyrody to jest okaleczenie drzewa.
Sytuację wyjaśnia Maciej Drozd, inspektor z Wydziału Rolnictwa i Środowiska Urzędu Gminy w Chojnicach.
Świerki, zgodnie z pozwoleniem ze starostwa, zostaną wycięte w całości, a to, co widzimy w tej chwili, to etap przejściowy - tłumaczy.
- Żeby wyrobić się w terminie do końca lutego, przed okresem lęgowym, jak był do dyspozycji podnośnik, to usunięto góry drzew. A te wysokie kłody, te fragmenty pni oddolne te oddziałowe, zostały specjalnie celowo pozostawione, bo planowane jest wyrywanie z karpinami tych drzew.
Jak ustaliliśmy, całkowite usuwanie drzew przy remizie i boisku w Silnie może nastąpić latem, najpóźniej jesienią.















