
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoChojniczanka przegrała 2:3.
Chojniczanka wraca bez punktów z wyjazdu do Nowego Targu. W dość kontrowersyjnych okolicznościach przegrała z Podhalem 2:3 i do minimum spadły jej szanse na awans poprzez baraże.
Do przerwy Podhale prowadziło 2:0. Po zmianie stron jeden z rywali otrzymał czerwoną kartkę i grająca w przewadze Chojniczanka szybko wyrównała po dwóch trafieniach Marcin Koziny.
Gdy wydawało się, że trzeci gol dla gości wisi w powietrzu, to gospodarze wyszli na prowadzenie. Na domiar złego siły się wyrównały, bo drugą żółtą i – w konsekwencji – czerwoną kartkę obejrzał Rafał Majtyka. Z powodu rzekomego spalonego nie została też uznana bramka Patryka Olejnika, a dodatkowo już po końcowym gwizdku czerwoną kartkę za protesty ujrzał Valerijs Sabala.
"Przy takim sędziowaniu nie byliśmy w stanie tego wygrać" - nie gryzł się w język trener Marek Brzozowski. Pracę arbitrów nazwał skandalem.
Przegrywając 2:0 do przerwy, ogromna motywacja, determinacja całego zespołu. Pokazaliśmy charakter, ale też jakość. Wyrównaliśmy. Nawet przy bramce, po kontrze na 3:2, dalej drużyna wierzyła. Uważam że ktoś nam to dzisiaj zabrał, po prostu i mecz był totalnie wypaczony, więc to byli najbardziej, bo dzisiaj ten sezon pod kątem walki o marzenia dla nas się kończy.
Marek Brzozowski
Porażka w Nowym Targu powoduje, że na trzy kolejki przed końcem sezonu Chojniczanka jest bliżej spadku niż awansu. Po sobotnich (9.05) spotkaniach do strefy baraży o awans traci sześć punktów, a zajmujący szóste miejsce Śląsk II Wrocław otrzyma jeszcze punkty walkowerem za mecz z GKS-em Jastrzębie. Nad barażami o utrzymanie MKS ma natomiast przewagę czterech oczek.
Betclic 2. liga: Podhale Nowy Targ – Chojniczanka 3:2 (2:0)
Bramki: Piotr Giel (9), Marcin Michota (41-k.), Mikołaj Lipień (78) - Marcin Kozina x 2 (55, 61).
Podhale: Maciej Styrczula - Krzysztof Salak, Peter Vosko, Marcin Michota - Cesar Pena (61 Łukasz Seweryn), Bartosz Mikołajczyk (90 Jakub Rubiś), Bartosz Lelito, Antoni Burkiewicz (61 Rastislav Vaclavik), Piotr Giel (51 Marcinho), Mikołaj Lipień (90 Adam Chojecki) - Bartosz Kurzeja (cz.k. 2 ż.k. 48 min). Trener: Tomasz Kuźma.
Chojniczanka: Damian Primel - Patryk Olejnik, Rafał Majtyka (cz.k. 2 x ż.k. 83 min), Maksymilian Tkocz - Adrian Kacerik (62 Jakub Oleksiewicz, 86 Maciej Firlej), Błażej Szczepanek, Damian Nowacki, Jakub Żywicki, Bartłomiej Eizenchart - Valerijs Sabala (cz.k. 2 x ż.k. po meczu), Marcin Kozina. Trener: Marek Brzozowski.
Słuchaj w: