
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoProces toczy się przed Sądem Okręgowym w Gdańsku.
Na razie odbyło się sześć rozpraw, w marcu i kwietniu będą kolejne. Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku trwa proces w głośnej sprawie zabójstwa noworodków w Czernikach, w gminie Stara Kiszewa. Na ławie oskarżonych zasiadają ojciec z córką.
Zdaniem śledczych, 56 - letni Piotr G. współżył ze swoimi córkami, a troje noworodków urodzonych z tych związków bezpośrednio po narodzeniu pozbawiał życia. Ustalono m.in. że współżył z nastoletnią córką oraz kilkukrotnie zgwałcił inną córkę, a także że znęcał się psychicznie i fizycznie nad jedenaściorgiem swoich dzieci. Z kolei 22-letnia Paulina G. odpowiada za pomoc w zabójstwie dwojga swoich dzieci oraz za kazirodztwo.
Postępowanie w sprawie z uwagi na jej drastyczny charakter toczy się z wyłączeniem jawności - mówi Weekend FM rzecznik Sądu Okręgowego w Gdańsku ds. karnych sędzia Mariusz Kaźmierczak:
Dotychczas odbyło się 6 rozpraw, w trakcie których oskarżeni złożyli wyjaśnienia, a następnie sąd rozpoczął przesłuchiwanie świadków. Prokurator wniósł o przesłuchanie w takim charakterze 68 osób. Tylko część świadków została już przesłuchana. Sąd planuje kontynuować przesłuchiwanie świadków na kolejnych rozprawach. Obecnie zaplanowane są trzy terminy rozprawy, jeden w marcu i dwa w kwietniu.
Mariusz Kaźmierczak
Obojgu oskarżonym grozi dożywocie. Dodajmy, że przed sądem w Kościerzynie już na pierwszej rozprawie zakończył się równoległy proces, w którym Paulina G. miała status pokrzywdzonej. Piotr G. złożył wówczas wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Sąd uznał go winnym popełnienia zarzucanych mu czynów i wymierzył oskarżonemu łączną karę trzech lat i sześciu miesięcy więzienia. Sąd orzekł również nawiązkę na rzecz pokrzywdzonej w wysokości 10.000 zł.
Słuchaj w: