Brak włączonych świateł był początkiem kłopotów motorowerzysty, którego złapali policjanci z Bytowa. Mundurowi jechali na interwencję, gdy na drodze wojewódzkiej 212 zauważyli motorower bez świateł.
Policjanci widząc przed sobą kierowce jadącego motorowerem bez świateł wydali mu sygnały do zatrzymania. Wówczas kierowca zatrzymał się wjeżdżając w przydrożną śnieżną zaspę. Okazało się, że ma w organizmie prawie promil alkoholu. Tłumaczył policjantom, że jechał po kolejne piwa do sklepu.
Mówi Weekend FM oficer prasowy KPP w Bytowie Dawid Łaszcz.
Nie były to jedyne przewinienia 39-latka. Oprócz tego okazało się, że motorower nie ma ubezpieczenia, ani ważnego przeglądu.
Za kierowanie w stanie nietrzeźwości mężczyźnie grozi teraz do trzech lat więzienia.














