
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoŚledztwo nadal jest w toku.
Prokuratura Okręgowa w Słupsku ujawnia okoliczności kradzieży, zarzucanej Robertowi L. - policjantowi i radnemu miejskiemu z Człuchowa. Chodzi o zdarzenie z 20 stycznia tego roku, gdy z jednego z lombardów zniknęła złota bransoletka o wadze 16,2 grama i wartości 5 tys. 200 zł.
Biżuteria została odzyskana przez policję w jednej z pracowni złotniczych w Człuchowie. Już po kradzieży Robert L. miał ją tam zanieść do naprawy.
Robert L. oglądając towar w jednym z człuchowskich lombardów, wykorzystując chwilę nieuwagi jego pracownika zdjął z ustawionego tam wieszaka z biżuterią złotą bransoletkę, a następnie, chowając ją do kieszeni wyszedł z lombardu. Brak skradzionego przedmiotu zauważył pracownik lombardu, który zawiadomił o tym policję. Przedmiotowa bransoletka następnie została przez Roberta L. przekazana w celu naprawy do pracowni złotniczej w Człuchowie.
Paweł Wnuk
Mówi Weekend FM rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Słupsku Paweł Wnuk.
Ta przejęła postępowanie po tym, jak człuchowska prokuratura zawnioskowała o jej wyłączenie.
Decyzja ta podyktowana była koniecznością zapewnienia gwarancji bezstronności w rozpoznaniu sprawy, albowiem Robert L. w chwili popełnienia zarzuconego mu przestępstwa był funkcjonariuszem Komendy Powiatowej Policji w Człuchowie, a także jest radnym miejskim w Człuchowie.
Paweł Wnuk
Śledztwo nadal jest w toku. Przed jego zakończeniem prokuratura chce uzyskać opinię dwóch biegłych psychiatrów. Śledczy chcą sprawdzić czy Robert L. był poczytalny w chwili popełnienia zarzucanego mu przestępstwa.
A przypomnijmy, że funkcjonariusz i radny początkowo przyznał się do winy. Później jednak - ustami swojego adwokata - zapowiadał starania o udowodnienie swojej niewinności.
Słuchaj w: