Jest tymczasowy areszt dla 33 – latka z powiatu kościerskiego podejrzanego o spowodowanie tragicznego wypadku pod Wejherowem. Mężczyzna potrącił autem grupę chłopców i uciekł z miejsca zdarzenia. Na miejscu zginął 10-latek, a 12-latek stracił nogę. Dwóch pozostałych nastolatków z obrażeniami trafiło do szpitali.
Wczoraj (09.10.) 33 - latek usłyszał zarzuty dotyczące spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym, nieudzielenia pomocy ofiarom oraz kierowania autem pod wpływem alkoholu i środków odurzających. Dziś Sąd Rejonowy w Wejherowie zadecydował w sprawie tymczasowego aresztu wobec mężczyzny:
Sąd Rejonowy w Wejherowie rozpoznał wniosek prokuratora o zastosowanie wobec Marcina R. środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Śledztwo pozostaje w toku.
Mówi Weekend FM rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Mariusz Duszyński.
Przypomnijmy: Badanie krwi wykazało, że w chwili zdarzenia kierowca opla miał 1,4 promila alkoholu. Wcześniej 33-latek został skazany prawomocnym wyrokiem sądu w Danii za jazdę w stanie nietrzeźwości. Zatrzymany częściowo przyznał się do stawianych zarzutów. Złożył też wyjaśnienia, w których zasłaniał się niepamięcią i szokiem. Śledczy będą weryfikować teraz złożone przez niego informacje. Mężczyźnie grozi do 20 lat więzienia.














