Władze Chojnic są zadowolone z wyników przetargu na odbiór śmieci od mieszkańców. Postępowanie właśnie się zakończyło, a ceny mają pozwolić na uniknięcie podwyżek. Teren miasta był podzielony na cztery sektory.
W trzech wygrał ZOM Klawkowo z cenami wyższymi o 1,7 procent. To podwyżka z 255 do 259,20 zł za tonę odpadów. Znacząca zmiana jest w tzw. trzecim sektorze. To blokowiska, gdzie śmieci jest dużo, a prowadzenie segregacji utrudnione.
Tu cena skoczyła z 255 do 390 zł, a śmieci będzie odbierało ZZO w Nowym Dworze. Ogólny bilans jest jednak dodatni.
W tej chwili mogę zadeklarować, że jeżeli opłata marszałkowska nie będzie wzrastała zbyt mocno, jeżeli będziemy zwiększać liczbę odpadów nie więcej jak 5-6 procent rocznie, to postaramy się i jest takie prawdopodobieństwo, że te 32 złote, a to jest najniższa opłata spośród wspólników ZZO Nowy Dwór, utrzymamy przez najbliższe cztery lata. Jest takie prawdopodobieństwo.
Mówi Weekend FM burmistrz Chojnic Arseniusz Finster.
Burmistrz zapewnia, że obecna stawka podatku jest dobrze zbilansowana. W pierwszym roku będzie nawet niewielka nadwyżka wpływów w stosunku do kosztów. Włodarz zaznacza jednak, że nie będzie działał populistycznie i obniżał opłat na krótki czas. Nadwyżka zostanie przekazana na zbilansowanie kosztów inflacji w kolejnych latach.














