
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoDostał też 2 tys. zł mandatu.
Zatrzymaniem i oddaniem 33-letniego obywatela Ukrainy do dyspozycji Prokuratury Okręgowej w Olsztynie zakończyła się niecodzienna interwencja służb w Przechlewie. W środę (5.02.) rano policjanci i strażacy zostali poinformowani o volkswagenie, który częściowo wjechał do Jeziora Przechlewskiego.
Gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce, w pojeździe nikogo nie było. Policjanci zwrócili jednak uwagę na nerwowo zachowującego się mężczyznę, obserwującego akcję z pobliskiego parku. Jak się później okazało, właścicielem auta był 33-letni Ukrainiec, mieszkający obecnie w gminie Konarzyny. Jak tłumaczył, dzień wcześniej przebywał nad jeziorem ze znajomą i pomylił pierwszy bieg ze wstecznym. Po interwencji do domu jednak nie wrócił, bo okazało się, że był poszukiwany. A pojazd z wody wyciągnęli strażacy.
- Przybyłe na miejsce zdarzenia zastępy zastały samochód osobowy zanurzony przodem w jeziorze. W pojeździe i wokół niego nikogo nie było. Z pojazdu nie wyciekały płyny eksploatacyjne. Zabezpieczono miejsce zdarzenia i wyciągnięto auto na brzeg przy użyciu wyciągarki.
Piotr Frankenstein
Mówi Weekend FM dowódca JRG w Człuchowie Piotr Frankenstein.
Za stworzenie zagrożenia poza drogą publiczną 33-latek został ukarany mandatem w wysokości 2 tys. zł.
Słuchaj w: