
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoUrząd odpowiada na pytania reportera Weekend FM.
Za ubiegły rok było 20 dni, a kolejne 11 za bieżący. Łącznie 31 dni niewykorzystanego urlopu wypoczynkowego miał na koniec kadencji ustępujący burmistrz Debrzna Wojciech Kallas. Zgodnie z przepisami, gmina musiała wypłacić mu ekwiwalent pieniężny. Na konto byłego włodarza trafiło blisko 29 tys. zł - informuje debrzeński ratusz w odpowiedzi na pytania reportera Weekend FM.
- Praca na stanowisku burmistrza jest dosyć wymagająca i absorbująca, często też kosztem prywatnego czasu. Też wiąże się to z tym, że nie ma kiedy wykorzystać należnego urlopu. W związku z tym te 31 dni to jest czas, którego nie mogłem poświęcić na spędzenie w rodziną, a byłem w pracy, więc ekwiwalent za ten urlop jest jak najbardziej zasadny w mojej ocenie.
Wojciech Kallas
Mówi Weekend FM Wojciech Kallas.
O wiele wyższy był przelew za przysługującą żegnającemu się ze stanowiskiem włodarzowi trzymiesięczną odprawę. W przypadku Wojciecha Kallasa wyniósł on blisko 58,5 tys. zł. Ponadto otrzymał jeszcze wynagrodzenie w wysokości prawie 3 tys. zł za pierwszy tydzień maja oraz ryczałt samochodowy za kwiecień w wysokości 345 zł.
Słuchaj w:

Artykuł sponsorowany

