Mieszkańcy Człuchowa dopytują, co z zapowiadanymi obniżkami cen ciepła w mieście. Choć wniosek taryfowy został złożony w lutym ubiegłego roku i miał obejmować okres od maja 2023 do kwietnia 2024, to nie został jeszcze zatwierdzony. I nie wiadomo kiedy to nastąpi. Opieszałością Urzędu Regulacji Energetyki Przedsiębiorstwo Komunalne w Człuchowie tłumaczy zwłokę we wprowadzeniu zapowiadanych obniżek cen ciepła. W ostatnim piśmie URE zapewniał, że taryfa zostanie zatwierdzona do końca 2023 roku, co ostatecznie nie nastąpiło.
- Do dnia dzisiejszego żadna nowa korespondencja w tej sprawie nie wpłynęła do przedsiębiorstwa. Obecnie oczekujemy na wydanie decyzji przez prezesa URE zgodnie z przesłanym dokumentem. W ocenie spółki postępowanie jest prowadzone dłużej, niż jest to niezbędne do załatwienia sprawy, na co przysługuje zgodnie z art. 37 KPA ponaglenie, z którego skorzystaliśmy.
Mówiła w czasie sesji Rady Miejskiej w Człuchowie prezes miejskiej spółki Helena Diakun. Jej wystąpienie wywołane było pismem Klubu Radnych "Każdy Jest Ważny". To z kolei powstało na prośbę mieszkańców, którym coraz trudniej opłacać wysokie rachunki za ogrzewanie. W nowej taryfie spółka założyła obniżenie wszystkich kosztów o 35 proc. Jej władze zapowiadały obniżenie cen na porównywalnym poziomie. I to jeszcze przed sezonem grzewczym.
- Być może to trzema, czterema kierunkami pozwoli jakby osiągnąć efekt końcowy, bo tak, jak było powiedziane, przed okresem grzewczym padła deklaracja, że powinna cena zostać zmniejszona o 35%, na dziś to się nie wykonało. Nikt nie ma do państwa pretensji, ale coś z tą rzeczywistością trzeba zrobić, nie można tylko czekać.
Odpowiedział radny Mariusz Przyszlak, zapowiadając interwencję u posłanki Henryki Krzywonos oraz akcję zbierania podpisów mieszkańców pod petycją w tej sprawie.
Zobacz także:
















