
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoBiegli, maszerowali z kijkami, a na koniec wskoczyli do wody.
Biegli, maszerowali z kijkami, a na koniec wskoczyli do wody. Ponad 300 osób uczestniczyło wczoraj (26.02.) w Biegu Morsa w Garczynie koło Kościerzyny. 10. edycję imprezy zorganizowano po dwóch latach przerwy związanej z pandemią. Uczestnicy mierzyli się z 6-kilometrową trasą. Start i meta zawodów znajdowała się na terenie Powiatowego Centrum Młodzieży.
- W tej imprezie tak naprawdę nie chodzi o to, kto stanie pierwszy na mecie - mówi Weekend FM Joanna Piankowska prezes Kościerskiego Klubu Morsów "Forrest Gump", który był głównym organizatorem wydarzenia:
- Zdecydowanie nie chodzi o to, kto jest pierwszy, tylko o to, żeby dbać o formę, bawić się na świeżym powietrzu, zwłaszcza, że mamy taie piękne tereny tutaj.
Joanna Piankowska
Mimo że termometry wskazywały zaledwie 1 stopień na plusie, energiczna rozgrzewka i gorąca atmosfera odpowiednio rozgrzały wszystkich zawodników. Ci zgodnie mówili naszej reporterce, że to była po prostu świetna zabawa:
- Biegło się fajnie, trzeba było trzymać głównie równe tempo, bo jakby ciało lekko przymarza i przy równym tempie to tak idzie.
- Bardzo przyjemnie, miejscami trochę śnieg pomagał pod górkę, ale super zabawa. Na zimę nie ma lepszego sportu.
zawodnicy

Słuchaj w: