W Konarzynach mają problem z miejscowym boiskiem. Trudności sprawia zwłaszcza utrzymanie odpowiedniego stanu wysychającej murawy. Choć klub Sparta Konarzyny się reaktywował, to wcześniej - kiedy jego działalność była zawieszona - podlewanie trawy było rzadsze niż zazwyczaj. Na boisku brakuje też wyposażenia:
- Jest tak zrobione, że jest pod boiskiem warstwa drenażowa dosyć gruba, chyba z 30 centymetrów i tak naprawdę wystarczą trzy dni suszy i trawa robi się żółta, co jest bardzo kłopotliwe. W związku z tym ono wymaga ciągłego podlewania. Jeśli znajdą się jakiekolwiek środki, bo nie damy z naszych środków, ale jeżeli znajdą się jakieś środki zewnętrzne, no to będę robił wszystko, żeby je pozyskać, żeby z tym boiskiem zrobić porządek.
Mówi wójt gminy Konarzyny Jacek Warsiński.
Sytuację mogłaby poprawić stacja podnoszenia ciśnienia lub uruchomienie własnej studni, by regularnie podlewać trawę.
Pieniądze przydadzą się także na inne wyposażenie. Przy płycie boiska brakuje bowiem bieżni do biegu na 60 metrów i skoczni w dal oraz trybuny dla kibiców. One mogłyby powstać jednak dopiero w kolejnych latach.















