
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoKlasa powstanie w prywatnej placówce.
W Chojnicach powstanie klasa o profilu kolejowym. Nowy kierunek kształcenia młodzieży nie zostanie jednak otwarty w jednej ze szkół, której organem prowadzącym jest powiat, a w prywatnej placówce. Zwróciła na to uwagę podczas sesji Rady Powiatu Chojnickiego Mirosława Dalecka.
Radna wraz z kolegami z klubu Prawa i Sprawiedliwości o utworzenie takiej klasy apelowała od dawna.
- Niestety taka klasa powstanie, ale w szkole technicznej Bydgoskiego Zakładu Doskonalenia Zawodowego w Chojnicach, a przecież mamy tak wspaniale wyposażone nasze szkoły powiatowe i naprawdę można było taki dodatkowy kierunek stworzyć, bo jak wszyscy wiemy, kolej się bardzo rozwija i jest to przyszłość również dla naszych uczniów.
Mirosława Dalecka
Mówiła podczas sesji radna Mirosława Dalecka.
Starosta Marek Szczepański odpowiedział, że tworzenie nowych kierunków, na podstawie "mody" jest ryzykowne.
- Widzieliśmy na przykładzie Żukowa, gdzie utworzono klasę kolejową, w pierwszym roczniku mieli dwa pełne oddziały, teraz mają pół oddziału. To pokazuje, że pewne mody na kierunki kształcenia wymierają i wtedy pojawia się problem. Zainwestujemy pieniądze w sprzęt, żeby kształcić młodzież. Kiedyś robiliśmy kierunek geodezyjny. W pierwszym roku był nabór super, a teraz tego kierunku już nie ma, bo nie ma chętnych.
Marek Szczepański
Argumentował starosta Marek Szczepański.
Włodarz podkreślał także, że woli postawić nawet na mniejszą liczbę kierunków, ale z dobrze zagłębioną w temat kadrą nauczycielską i profesjonalnymi laboratoriami, niż inwestować w wiele profilów. W przypadku kolejnictwa starosta wyraził także obawę, że chojnicki oddział wykształci grono młodych ludzi, którzy następnie wyjadą do pracy do miast rozsianych po Polsce, z większymi perspektywami na pracę w zawodzie.

Słuchaj w: