
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoNajpierw ktoś wysmarował go krwią, potem oszpecił markerem i zarysował.
Najpierw ktoś wysmarował go krwią. Potem oszpecił markerem i zarysował... Zaledwie dzień po montażu napis "I love Kościerzyna" został uszkodzony. Władze miasta podkreślają, że obiekt jest monitorowany, a zapis kamer rejestrujący te sytuacje został już przekazany policji. Po tych wydarzeniach nad napisem czuwa także dodatkowa kamera.
- Napis został bardzo dobrze przyjęty przez mieszkańców. Niestety, jest to przykre, że niektórzy nie potrafią uszanować naszego wspólnego dobra - mówi Weekend FM burmistrz Kościerzyny Michał Majewski:
- Prosimy, żeby takie coś nie miało miejsca. Są kamery założone, mam nadzieję, że uda się te osoby znaleźć. Dodatkowo jeszcze jedną teraz zamontowaliśmy. Jest to przykre, że nie mamy takiej świadomości, żeby o to dbać, co się daje udostępnia, a próbujemy dewastować. Musimy wszędzie monitoring, wszędzie kamery stawiać. Chciałbym, żeby było troszeczkę inaczej, żebyśmy się tym cieszyli wszyscy, żebyśmy o to dbali.
Michał Majewski
Przypomnijmy, napis "I love Kościerzyna" pojawił się w minioną środę przy ulicy Szopińskiego. Ma być elementem promującym miasto.

Słuchaj w: