
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoStraszyn (woj. pomorskie). Tylko w czerwcu pieczywo zdrożało o 9 procent - tak przynajmniej wynika z badania przeprowadzonego w 40 placówkach handlowych przez portalspozywczy.pl.
Wzrost cen widać gołym okiem, zwłaszcza w przypadku pieczywa żytniego i razowego czy też drożdżówek. Drożeją jednak również bułki czy - z drugiej strony - pieczywo bezglutenowe. Ponadto widać wyraźnie, że wzrost cen dotyka przede wszystkim wyroby pochodzące z małych rzemieślniczych piekarń.
Sławomir Mielnik, właściciel piekarni „Mielnik” w Straszynie koło Gdańska, wyjaśnia, że o ile w przypadku produkcji pieczywa metodą przemysłową rola "czynnika ludzkiego" jest niewielka, o tyle w przypadku tradycyjnej produkcji rzemieślniczej napędzane inflacją oczekiwania płacowe pracowników wprost przekładają się na cenę pieczywa.
- Produkujemy chleb na rozczynach i zakwasach żytnich, wyrabiamy pieczywo ręcznie, dzięki czemu ma ono smak taki, jaki pamiętają jeszcze nasi rodzice czy dziadkowie. A w przypadku produkcji przemysłowej człowiek jest potrzebny tylko do przygotowania kompozycji ciasta i wkładania gotowego, zapakowanego chleba do skrzynek - tłumaczy Sławomir Mielnik.
Słuchaj w: