
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoBiałystok. W piątek Minister Zdrowia wraz z premierem ogłosili na konferencji prasowej nowe sposoby testowania podczas piątej fali. Od czwartku (27.01) będzie można przetestować się na COVI-19 w aptece. Testy antygenowe mają być opłacane przez Narodowy Fundusz Zdrowia, nie trzeba będzie mieć ze sobą skierowania. Problem w tym, że na razie właściciele aptek nie wiedzą, jak ma wyglądać cała procedura.
- Ze względów lokalowych większość aptek pewnie nie będzie w stanie tego zrobić. Trochę martwią mnie też względy bezpieczeństwa. Ja mam punkt szczepień i teoretycznie przyjmuje pacjentów zdrowych i nagle musiałbym wydzielić miejsce i zadbać o bezpieczeństwo i przyjmował bym ludzi potencjalnie chorych, czyli tak naprawdę narażał bym wszystkich w około – powiedział farmaceuta Walentyn Pankiewicz.
Słuchaj w: