
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoBolesławiec (woj. dolnośląskie), Warszawa. Do szpitala w Bolesławcu na Dolnym Śląsku trafiła pacjentka zakażona koronawirusem. Kobieta była w stanie - jak określali lekarze - średniociężkim. W systemie figurowała jako osoba zaszczepiona. Po kilku dniach jej stan zaczął jednak się pogarszać, a to wzbudziło podejrzenia lekarzy.
- Stan pacjentki z dnia na dzień się pogarszał. Wymagała większych przepływów tlenoterapii, wymagała bardziej intensywnego leczenia. Doszło do tego, że potrzebowała mechanicznego wspomagania oddechowego – relacjonował Kamil Barczyk, dyrektor szpitala w Bolesławcu.
Pacjentka, gdy była już podłączona do respiratora, wyznała w końcu, że szczepionki przeciw COVID-19 nie przyjęła. A zaświadczenie o szczepieniu było sfałszowane.
Jak informuje rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji Mariusz Ciarka, policja prowadzi w tej sprawie dochodzenie, którego efektu spodziewane są w najbliższych dniach.
Słuchaj w: