
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoW zawodach w Bytowie uczestniczyło ponad 300 kolarzy.
W Bytowie z udziałem ponad 300 kolarzy amatorów w sobotę (25.09) rozegrano finałowy wyścig Orlen Lang Team Race. Kolarze rywalizowali na dystansach 23 i 93 km. Najszybciej z obu grup finiszowali bytowianie, z którymi na mecie rozmawiał Marcin Pacyno.
- [rep. RW] - Jak wyglądała ta rywalizacja, w którym miejscu doszło do tych ostatecznych ataków?
[Sławomir Pituch - zawodnik] - Wiatr dzisiaj karty rozdawał, wiedziałem skąd wieje, miałem taktykę atakować od samego startu, bo było pod wiatr i wszystko wyszło według planu. Odjechaliśmy na początku z Pawłem Żywickim, zabrał się z nami Jacek Rogowski i już za miastem mieliśmy przewagę, współpracowaliśmy razem i od Borzytuchomia, czyli od półmetka już zaatakowałem sam i około 20 sekund - tak liczyłem - przewagę utrzymałem do mety.
[Sebastian Młyński - zawodnik] - Większość czasu było pod wiatr, dopiero ostatnie 30 kilometrów wiatr był sprzyjający. Stąd pochodzę z Bytowa. Chciałem u siebie jak najlepiej wypaść i udało się dobrze pojechać, była ucieczka, po prostu o wyniku zadecydował finisz. Na skurczach, ale udało się dojechać do mety.
Sławimir Pituch i Sebastian Młyński
Patronat medialny nad imprezą sprawowało Radio Weekend.

Słuchaj w: