
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoWrocław. Sprawiedliwego śledztwa, ukarania winnych i obietnicy, że to się nigdy nie powtórzy żądali protestujący, którzy przyszli w niedzielę przed komendę policji we Wrocławiu.
Chodzi o sprawę 25-letniego Ukraińca Dmytra, który zmarł w lipcu na izbie wytrzeźwień. Mężczyzna miał być bity i duszony. Komendant wojewódzki policji we Wrocławiu zwolnił już ze służby jednego z policjantów biorących udział w interwencji.
- Jesteśmy tutaj po to, żeby pokazać naszą solidarność z Ukraińcami. Jeśli nie my, to kto? Musi być głos obywateli, że nie zgadzamy się z takimi sytuacjami, jakie się zdarzają. I gdyby nie my, to sprawę by zamieciono pod dywan - mówił jeden z protestujących.
Słuchaj w: