Na Podlasiu strażacy interweniowali blisko 200 razy. We wsi Brzostowo, niedaleko Łomży, żywioł był tak silny, że zerwał dach obory oraz uszkodził kilka domów. Podtopione zostały też drogi i okoliczne pola.
- Myśleliśmy, że jest koniec świata. Lało, były wiry, mało mi serce nie wyskoczyło – stwierdziła mieszkanka Brzostowa.
- Tragedia, ja się cały trzęsę. To jest klęska. Trąba była, jeszcze takiej trąby nie widziałem, 70 lat żyję i nie widziałem. Pozalewane wszystko – stwierdził mieszkaniec Brzostowa.














