Zamieszki wybuchły po decyzji północnoirlandzkiej prokuratury, by nikomu nie postawić zarzutów w związku z zeszłorocznym pogrzebem wysokiego rangą bojownika Irlandzkiej Armii Republikańskiej (IRA). W uroczystości, mimo restrykcji pandemicznych, uczestniczyło około 2000 osób, w tym 24 polityków nacjonalistycznej partii Sinn Fein.
Na sytuację w Irlandii Północnej wpływa ponadto napięcie po brexicie. Nowe przepisy tworzą granicę celną między Irlandią Północną a pozostałą częścią Wielkiej Brytanii. Takie dodatkowe restrykcje na tle gospodarczym są ciosem dla już osłabionej przez pandemię gospodarki.














