
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoBiałystok. Uczeni z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku chcą nadążyć za ewolucją koronawirusa. W ramach prowadzonego "w czasie rzeczywistym" programu sekwencjonowania jego genomu z próbek pobranych od pacjentów w Polsce badacze są w stanie określić, za jaki procent zachorowań odpowiedzialna jest dana mutacja oraz wykryć w porę nowe warianty SARD CoV-2.
Jak podkreśla dr hab. Radosław Charkiewicz, wprawdzie za obecnie notowany wzrost liczby zakażeń odpowiada w 90 procentach wariant brytyjski, do naszego kraju dotarły już jednak mutacje: południowoafrykańska, nigeryjska oraz zbierająca szczególnie ponure żniwo na kontynencie południowoamerykańskim odmiana brazylijska.
Naukowiec podkreśla, że monitorowanie ewolucji wirusa oraz wczesne stwierdzenie obecności kolejnych jego odmian może ułatwić służbom sanitarnym podjęcie trafnych i szybkich decyzji dotyczących na przykład izolacji nosicieli nowych odmian. A to może zapobiec ich rozprzestrzenieniu.
Słuchaj w: