W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.

Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:

Zamknij okno [x]

Zamknij okno  X

Reklama

Radio Weekend

Słuchaj on-line:

Słuchaj Radia Weekend

Teraz Gramy (graliśmy wcześniej):

.

.

Na antenie:

.

.

Napisz do nas:

Reklama

Internet Chojnice

Reklama

GucioBus – przewóz osób i paczek

Reklama

Kosmetyczka - Chojnice
  • piątek, 12 lutego 2021 11:15

Bytów:

Prof. Cezary Obracht Prądzyński: "nowy podatek to misternie przygotowany plan podporządkowania mediów władzy"

Dlaczego rząd przygotowuje ustawę o dodatkowym podatku od reklam?

Prof. Cezary Obracht Prądzyński nowy podatek to misternie przygotowany plan podporządkowania mediów władzy

Prof. Cezary Obracht Prądzyński, fot. M. Pacyno

Rząd przygotowuje ustawę o dodatkowym podatku od reklam. Tłumaczy, że dochód ma zostać przekazany na służbę zdrowia i kulturę. Jednak wielu ekspertów ocenia, że nowe prawo, pod przykrywką społecznego interesu, może doprowadzić do zniszczenia niezależnych mediów.

W środę (10.02.) w wielu stacjach radiowych, telewizyjnych i portalach internetowych odbył się protest przeciwko rządowym planom. zamiast. Zamiast programów i audycji, pojawiły się czarne plansze i specjalne komunikaty o proteście. Tak było również w radiu Weekend FM.

Profesor Cezary Obracht Prądzyński, socjolog, antropolog, historyk Uniwersytetu Gdańskiego, kierownik Zakładu Antropologii Społecznej oraz Pomorskiego Centrum Badań nad Kulturą mówi, że jest to misternie przygotowany plan podporządkowania państwa władzy:

- W gruncie rzeczy nie podatki, nie żadne daniny i nie żadne unarodowienie jest celem. Cel jest jeden. Każda władza autorytarna dąży do tego, aby maksymalnie podporządkowywać i kontrolować wszystkie obszary rzeczywistości. Możemy opowiadać różne rzeczy, ale przecież widzimy to w takim kolonizowaniu kolejnych sfer życia: wymiar sprawiedliwości, administracja i moglibyśmy wymieniać. Teraz przyszła pora na media.

Cezary Obracht Prądzyński

 

Dowiedz się więcej:

Przygotowywana przez rządzących ustawa medialna spowodowała wyłączenie w środę programów w wielu telewizjach, radiach i internecie. A część gazet swoje pierwsze strony opatrzyło czarnym kolorem.

To była forma protestu właścicieli mediów przeciwko ustawie nakładającej na nich nowy podatek od reklam.

O zagrożeniach związanych z ustawą z profesorem Cezarym Obracht Prądzyńskim, socjologiem, antropologiem, historykiem Uniwersytetu Gdańskiego, kierownikiem Zakładu Antropologii Społecznej oraz Pomorskiego Centrum Badań nad Kulturą, rozmawia Marcin Pacyno.

  1. To jest wyjątkowa sytuacja, że tak wiele, tak różnych na co dzień mocno ze sobą konkurujących mediów w dość solidarnym geście pokazuje, że nie zgadza się na propozycje, które gdzieś w sferach rządowych się rodzą, przy czym od razu chcę powiedzieć, że te propozycje są przedstawiane przy pomocy trzech argumentów, z których każdy jest fałszywy, a w gruncie rzeczy powody, cele i przesłanki są trzy zupełnie inne, o których się zupełnie nie mówi.
  2. Po pierwsze używa się takiego argumentu pragmatyczno-fiskalnego, tzn. "trzeba płacić podatki". Tak to wygląda i tak to brzmi, że wielu słuchaczy, czytelników czy innych mogłoby odnieść wrażenie, że "Aha, no to do tej pory wielkie rozgłośnie telewizyjne w Polsce czy małe lokalne rozgłośnie radiowe czy tygodniki nie płaciły podatków", co jest oczywistą nieprawdą i w tym sensie możemy mówić, że rządzący ponoszą pełną odpowiedzialność za manipulowanie i po prostu kłamstwa. To, że się zastąpi słowo "podatek" "daniną" pokazuje nam, że oprócz argumentu takiego pragmatyczno-fiskalnego jest drugi argument, który ma taki charakter pragmatyczno-moralny. Jak to brzmi: masz "daninę", masz się złożyć, masz się dołożyć, natomiast ktoś, kto nie chce nie dość, że oszukuje na podatkach, to jeszcze nie chce się dołożyć. To wszystko jest w takim kontekście COVID-u i jeszcze, że idzie na Narodowy Fundusz Zdrowia, to nie chcą się dołożyć do naszego zdrowia? I jeszcze jest tworzony fundusz wsparcia dziedzictwa narodowego, to nie chcą się dołożyć. To jest oczywiście kompletną manipulacją, bo COVID nic do tego nie ma, będzie to obowiązywało wtedy, kiedy miejmy nadzieję COVID-u już nie będzie. W NFZ to jest ułamek ułamka procenta, więc nie ma to kompletnie żadnego znaczenia, natomiast co ma znaczenie? Ma znaczenie stworzenie dużego funduszu, to będą setki milionów złotych, którymi zarządzać będzie władza i w sposób kompletnie uznaniowy, innymi słowy - wy macie się dołożyć do tego, żebyśmy my mogli dawać. Ale jest jeszcze trzeci argument, który się bardzo często pojawia: nie dało się zdekoncentrować, unarodowić mediów, no to da się teraz, bo przecież teraz cały czas się mówi, że "uderzymy w wielkie, globalne, zagraniczne koncerny", tylko tak, jak to zwykle bywa u nas, jak się opowiada o tym, to po łapach dostają mali, lokalni i polscy przedsiębiorcy, którzy wydają gazety czy mają radio czy mają telewizję.
  3. To jest fikcja i takie regulacje, żeby wielkie lokalne koncerny płaciły u nas podatki są możliwe do wprowadzenia, na ten temat się dyskutuje i to jest zapowiadane i jeśli ktokolwiek ma jakiekolwiek argumenty, to jest to cała Unia Europejska i to jest partner do rozmowy z globalnymi korporacjami. Przypomina mi to, jak się mówiło, że zamykając sklepy w niedziele walniemy w te duże, międzynarodowe, nie narodowe, czyli złe korporacje, ale skutki uderzyły bezpośrednio i silnie w najmniejszych sprzedawców polskich, o czym staramy się nie dyskutować i tego nie pokazywać. Ten element tego unarodowienia jest oczywiście takim argumentem moralnym, bo teraz już czytałem takie wypowiedzi, że wielkie, globalne korporacje medialne traktują nasz kraj jak skolonizowany. Znowu Niemcy nas biją, ci nas biją, uciemiężają nas i to jest skierowane w taką stronę, żeby utrudnić jakąkolwiek dyskusję, bo jak zaczynasz się nie zgadzać, to od razu powiedzą tak: "nie chcesz płacić podatków, nie chcesz złożyć daniny na zbożny cel i jeszcze chcesz być narodowym odszczepieńcem".
  4. Podatki płacimy, nie ma mowy o żadnej daninie, bo mamy dołożyć pieniędzy, które będą mogli rozdawać sobie tak, jak będą chcieli i jeszcze - jaka narodowość? Z takim założeniem, że pracujesz w medium, a w większości przypadków dotyczy to normalnie polskich mediów, ale jak pracujesz u wydawcy zagranicznego, często są to właśnie korporacje z różnych krajów przecież, to ten dziennikarz, który tam pracuje, to co, jest sprzedawczykiem? Nie reprezentuje polskiego interesu? To jest taki stygmat, żeby przykleić. Tymczasem dziennikarze dzielą się na tych, którzy robią swoją robotę dobrze i źle. Nieważne, z jakich mediów. Możesz mieć najbardziej narodowe, publiczne media i robić w nich to, co w nich robisz. Jak jesteś na bakier z wartościami, z kręgosłupem moralnym, to robisz to, co robisz, bo w gruncie rzeczy nie podatki, nie żadne daniny i nie żadne unarodowienie jest celem. Cel jest jeden: każda władza autorytarna dąży do tego, aby maksymalnie podporządkowywać i kontrolować wszystkie obszary rzeczywistości. Możemy opowiadać różne rzeczy, ale przecież widzimy to w takim kolonizowaniu kolejnych sfer życia: wymiar sprawiedliwości, administracja i moglibyśmy wymieniać. Teraz przyszła pora na media. Za chwileczkę przyjdzie na uniwersytety, w szkołach już przecież to się dzieje.
  5. Ta kontrola jest na trzy sposoby. Prawny - czasami się nie da zrobić, bo np. jest opór zagranicznych krajów, zresztą nie bez kozery ta ustawa jest dzisiaj dyskutowana, bo nie ma ambasadora amerykańskiego w Polsce. Jeszcze nowego nie ma, żeby powiedział: "My się na pewne rzeczy nie zgadzamy", a więc wymiar prawny. Po drugie jest takie zarządzanie wymiarem finansowym: daje się domiary, kary i jest jeszcze trzeci wymiar, to jest taki wymiar personalny.
  6. Widzimy taki mechanizm, w którym "dajcie nam pieniądze, jednocześnie będziecie w bardzo złej kondycji finansowej, więc będziecie padać albo będziecie bardzo tani, więc my weźmiemy od was pieniądze, którymi to pieniędzmi ktoś, komu my te pieniądze damy, kupi wasze rozgłośnie. Po co? Po to, żebyśmy to my decydowali o tym, jakie wiadomości idą. A najważniejsze nie jest to, czego ludzie się dowiedzą, co ma kształtować ich widzenie świata, ale najważniejsze jest to, czego się ludzie nie dowiedzą". 
  7. Po to mają być kontrolowane media lokalne, po to Orlen kupuje media lokalne, portale, sieci dystrybucji, domy mediowe, czyli kontroluje reklamę. Po to robi się te domiary, żeby całkowicie przebudować scenę medialną, gdzie będą tylko i wyłącznie określone treści. Dzisiaj mówimy o orbanizacji. Na Węgrzech ogromna większość widzów, słuchaczy, czytelników nie dowiedziała się o aferze bardzo głośnego polityka węgierskiego, antygejowskiego, który po rynnie uciekał w Brukseli. To może smaczek, ale bardzo wymowny. W ten sposób władza kupuje sobie pełną bezkarność. Mamy pełen ciąg technologiczny każdego z naszych wrogów, każdego z naszych przeciwników, każdego nawet, kto nie jest naszym entuzjastycznym poplecznikiem jesteśmy w stanie poprzez środki prawne albo zdyscyplinować, przez nadzór finansowy go ukarać, przez środki polityczne go zastraszyć, albo przez propagandę możemy go oczernić. W drugą stronę każdego z naszych zwolenników jesteśmy w stanie ochronić, przy pomocy środków finansowych dać mu kasę, a przy pomocy środków propagandowych uczynić go złotym człowiekiem, szlachetnym, choćby ciągnął się za nim odór niegodziwości.
  8. To jest taki przemyślany scenariusz. Kiedy nie dało się zrobić repolonizacji mediów prawnie, to robimy to przy pomocy narzędzi węgierskich czy rosyjskich, gdzie oligarchizujemy życie społeczne, po prostu je kupujemy. Czy to jest mozliwe? Jak najbardziej. Niestety jest to możliwe. W gruncie rzeczy mechanizmy oporu są trzy i one muszą ze sobą zagrać. To jest oczywiście wymiar międzynarodowy, to znaczy myślę, że niejeden z krajów będzie pilnował tutaj swojego biznesu. Drugi wymiar to jest wymiar polityczny, od parlamentu po ulice, a trzeci wymiar to wymiar obywatelsko-finansowy. Po prostu obywatele muszą cenić wolne media, muszą cenić to, że gwarantem ich wolności jest dostęp do niezależnej informacji. Jeśli nie ma wolnych mediów, wolnego obrotu informacji, dostępu do informacji, nie ma wolności. Sprawa jest oczywista. Np. mówienie o wolnych wyborach jest fikcją. My mamy elekcję, tzn. odbywa się wybory, ale nie możemy powiedzieć, że one są równe, że one są sprawiedliwe, bo jeśli nie ma wolnych mediów, to nie ma wolnej debaty. Jak nie ma wolnej debaty, to strony są w bardzo nierównej sytuacji. Wygrać z władzą, ba, nawet kontrolować tę władzę bez wolnych mediów jest praktycznie niemożliwe.
  9. Dzisiaj możemy tak metaforycznie powiedzieć, że w tym ogródku kolejne furtki zaczynają się zamykać. To jest być może jedna z ostatnich takich furtek, gdzie mamy jeszcze ten powiew wolności i oni właśnie mają pomysł na to, żeby zatrzasnąć posługując się tymi niezwykle demagogicznymi, często nieprawdziwymi i kłamliwymi argumentami.
  10. Chciałbym, żeby słuchacze Weekend FM mieli pełną świadomość tego, że to nie jest gra tylko między Agorą, TVN i władzą. To jest gra do samego dołu. Do najmniejszego miejsca, w którym się znajdujemy, do każdej małej wsi i każdego małego miasta, bo każdy z nas może funkcjonować wyłącznie dzięki dostępowi do wolnych mediów, do swobodnej informacji i do faktów, bo wtedy, kiedy będziemy mieli do czynienia z manipulowaniem informacją przez władzę, stracimy dostęp do faktów. Wejdziemy prawdziwie w sferę taką postfaktów, nieprawdy, postprawdy, jak to się mówi dzisiaj różnymi słowami. A wtedy nie będziemy wiedzieli, co jest rzeczywistością, trudno nam się będzie pogrupować. Dzisiaj już jest nam ciężko się połapać, ale wtedy nie będziemy mieli żadnej gwarancji, że coś, co się nam przedstawia i widzimy jako "A", że faktycznie tym "A" jest, czy może jest to "Z", "Ź", "Ż".

Słuchaj całej rozmowy: 

Rozmowa z prof. Cezarym Obracht Prądzyńskim

Z profesorem Cezarym Obracht Prądzyńskim rozmawiał Marcin Pacyno.


Prof. Cezary Obracht Prądzyński:
Wszelkie materiały (w szczególności informacje lokalne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zabronione jest bez zgody Redakcji Radia Weekend FM/portalu weekendfm.pl wyrażonej na piśmie pod rygorem nieważności: kopiowanie, rozpowszechnianie lub jakiekolwiek inne wykorzystywanie w całości lub we fragmentach informacji, danych, materiałów lub innych treści poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym.

Komentarze do artykułu

Sport:

Reklama

Reklama

Polska i Świat:

Copyright © 2001-2021 Radio Weekend, PETRUS Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, Korzystanie z portalu oznacza akceptację regulaminu - polityki prywatności - polityki plików cookies
Powiadomienie o plikach cookie Strona korzysta z plików cookies do celów statystycznych. Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia, więcej informacji na temat zarządzania plikami cookies znajdziesz w Polityce prywatności. zamknij