
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoPaweł Budziwojski nie poprowadzi Kaszubii Kościerzyna w rundzie wiosennej.
Szkoleniowiec "Dumy Kaszub" zrezygnował z funkcji trenera drużyny, która na półmetku sezonu jest liderem pomorskiej IV ligi. Jak przyznaje w rozmowie z Weekend FM, zdecydowały sprawy zawodowe i osobiste. "Na stadion Kaszubii mam z domu 60 kilometrów, do tego pracuję jeszcze w dwóch szkołach i trenuję młodzież. Te obowiązki nie pozwalały mi na poświęcanie się Kaszubii na 100 procent" - tłumaczy Paweł Budziwojski:
- Po prostu uważam, że w tym momencie, w którym teraz jest Kaszubia, potrzebna jest osoba, która jeszcze więcej czasu musi temu klubowi poświęcić jako trener i też uczciwie to powiedziałem, że nie jestem w stanie zaangażować się w 100%, a uważam, że dzisiaj Kaszubia potrzebuje jeszcze kolejnego kopa, bo w sytuacji, w jakiej jesteśmy nie ma wyjścia, trzeba walczyć o jak najwyższe cele.
Paweł Budziwojski
Jak deklarują władze kościerskiego czwartoligowca, do końca tygodnia ma być znane nazwisko nowego trenera. Tymczasem Paweł Budziwojski podkreśla, że Kaszubia zawsze będzie bliska jego sercu i deklaruje swoją pomoc klubowi w innej formie niż szkoleniowiec. A przypomnijmy, że funkcję trenera Kaszubii obejmował aż czterokrotnie. Ostatnia przygoda trwała od sezonu 2018/19.

Słuchaj w: