O konieczności wprowadzenia podwyżek przekonuje m.in. prezes Przedsiębiorstwa Komunalnego w Tucholi, Tomasz Stybaniewicz. Zwrócił uwagę na duży wzrost odpadów i powiązał go z tegoroczną nowelizacją prawa.
- Nie można już w gminach różnicować terenów wiejskich od miasta i musi być od kwietnia do końca października częstotliwość nie mniejsza, niż raz na 2 tygodnie odbiór wszystkich odpadów. To spowodowało nie do końca zrozumiały dla wszystkich wzrost ilości odbieranych odpadów.
Z kolei burmistrz Tadeusz Kowalski apeluje o jeszcze większą staranność w segregowaniu śmieci, bo w tej chwili gmina słono płaci za przewagę odpadów zmieszanych.
- Niestety tych zmieszanych jest u nas bardzo dużo, a w niektórych przypadkach niemal dwukrotnie u nas na mieszkańca w naszej gminie zmieszanych jest więcej, niż w gminach sąsiednich. To niestety determinuje taką, a nie inną wysokość opłaty.
Argumentem za podwyżką był też fakt, że już teraz na gminnym koncie do obsługi rozliczeń za zagospodarowanie odpadów wystąpił deficyt. Burmistrz wyjaśnia, że trzeba było dokonać przesunięć w budżecie i znaleźć w nim 350 tys. zł na opłacenie rachunków za listopadowy i grudniowy odbiór śmieci. A samorząd - jak wiadomo - na śmieciach nie może ani zarabiać, ani do nich dokładać.















