Nie jest przypadkowa data kolejnej odsłony strajku kobiet w Człuchowie. Mija miesiąc od wyroku Trybunału Konstytucyjnego, skutkującego zaostrzeniem prawa aborcyjnego. Właśnie dlatego dziś (22.11) panie postanowiły znów wyrazić swój sprzeciw. Będzie to jednak manifestacja inna niż wcześniejsze przemarsze czy przejazdy po mieście. Będzie to protest milczący, a do udziału kobiety zachęcają także inne grupy zawodowe i społeczne, niezadowolone z działań rządu. Organizatorki zapraszają też mieszkańców sąsiednich miast, w których protesty kobiet już wygasły.
„Nie możemy przestać protestować, patrząc m.in. na to, co dzieje się w Warszawie, gdzie rząd pobił rękami policji młode kobiety, które wyrażały swoje niezadowolenie” - mówi Weekend FM jedna z organizatorek protestu w Człuchowie Ewa Zagórzańska.
- Rośnie ilość grup niezadowolonych, ludzie w świetle pandemii nie wiedzą, co robić, nie dają sobie rady z codziennością, a rząd jakby prowokował nasze zachowania, żebyśmy wychodzili na ulice i protestowali narażając swoje zdrowie i życie. Nas i wszystkich naszych bliskich. Nie możemy tego zostawić, jak zaczęliśmy, to będziemy kończyć i dopniemy swojego.
Zbiórka protestujących dziś (22.11) o 17.00 na Rynku Miejski. Organizatorki proszą o zabranie ze sobą światełek.















