- Gdy dowiedziałem się, że 13-letni chłopak miałby spędzić 10 lat w wiezieniu za jakieś słowa sprzeczne z religią, to jednak mną trzepnęło. Żyjemy dzisiaj w świecie, który na takie informacje reaguje petycją on-line, likem, sharem, retłitem, ale tu mi się wydawało, że trzeba jednak zaproponować coś więcej z samego siebie i dlatego napisałem do prezydenta Nigerii, żeby mu zaoferować, że być może jest więcej osób, które są gotowe część tej odsiadki wziąć na siebie – powiedział Cywiński.
Wyrok w sprawie przeciwko Omarowi Farouqowi zapadł w sierpniu. Kano na północy Nigerii, gdzie mieszka 13-latek, jest jednym z 12 stanów w tym kraju, gdzie stosowane jest prawo szariatu. Chłopiec miał wygłosić "niepochlebne uwagi" na temat Allaha podczas kłótni z przyjacielem.














