W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.

Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:

Zamknij okno [x]

Zamknij okno  X

Reklama

Radio Weekend

Słuchaj on-line:

Słuchaj Radia Weekend

Teraz Gramy (graliśmy wcześniej):

.

.

Na antenie:

.

.

Napisz do nas:

Reklama

GucioBus – przewóz osób i paczek
  • wtorek, 1 września 2020 12:08

Rozmowa w Weekend FM:

"Z tych szczątków ludzkich wychodzą niesamowite, ale i przerażające fakty". Archeolog podsumowuje prace w Dolinie Śmierci w Chojnicach

We wtorek gościem Weekend FM był archeolog Dawid Kobiałka.

Z tych szczątków ludzkich wychodzą niesamowite, ale i przerażające fakty. Archeolog podsumowuje prace w Dolinie Śmierci w Chojnicach

dr Dawid Kobiałka. Fot. A. Jażdżejewski

Od maja do sierpnia grupa archeologów pod kierownictwem dr Dawida Kobiałki badała teren Doliny Śmierci w Chojnicach. O tym, co udało się odkryć oraz kiedy będą znane wyniki ustaleń dr Kobiałka opowiedział we wtorek (1.09.) podczas porannej rozmowy prosto z Doliny Śmierci. Rozmawiał z nim Arek Jażdżejewski.

Posłuchaj rozmowy z dr Dawidem Kobiałką:



Rozmowa z dr Dawidem Kobiałką - posłuchaj

 

Panie doktorze, nieprzypadkowo spotykamy się dziś w Dolinie Śmierci - przy pomniku, który upamiętnia ofiary zbrodni hitlerowskich z 1939 roku na miejscowej ludności. Po pierwsze dlatego, że dziś w samo południe odbędą się tutaj uroczystości ku czci pomordowanych w Dolinie Śmierci. A po drugie dlatego, że od kilku miesięcy za sprawą badań archeologicznych pod pana kierownictwem historia tego miejsca odżyła na nowo. Ma Pan też takie poczucie? Bo po raz pierwszy od 75 lat pojawili się na tym terenie archeolodzy.

dr Dawid Kobiałka: – Tak, przy czym należy pamiętać, że historia Doliny Śmierci tak naprawdę nigdy nie umarła. Mieszkańcy wiedzieli mniej więcej, o tym co się wydarzyło, ale właśnie z perspektywy, tych kilku pokoleń, kilku dekad, wiedza co, gdzie, dokładnie miało miejsce, co gdzie dokładnie się wydarzyło jakby uległo zatarciu, dlatego po tych kilku dekadach dzisiaj możemy mówić nie tylko o historii Doliny Śmierci, ale tak naprawdę jest to już archeologia. I to co my odkrywamy w trakcie naszych badań, to są przede wszystkim materialne ślady związane z tymi wydarzeniami z ´39 roku oraz z ´45 roku ponieważ mordy w Dolinie Śmierci miały miejsce przez cały okres II wojny światowej.

A. J. – Jak te badania wyglądały w praktyce?

D.K. – Pierwsze badania rozpoczęły się w maju, przy czym one już były poprzedzone odpowiednią kwerendą archiwalną, ponieważ zapoznanie się z dokumentami historycznymi było po prostu fundamentem naszych prac. Potem rozpoczęły się prace terenowe, czyli poszukiwania wykrywaczami metali, badania geofizyczne, analiza zdjęć lotniczych, zobrazowań satelitarnych, pochodnych lotniczego skanowania laserowego itd. I te wszystkie wstępne badania służyły nam wstępnemu rozpoznaniu miejsc, gdzie te egzekucje, gdzie te groby mogły się znajdować i docelowo w sierpniu rozpoczęliśmy prace weryfikacyjne, prace sondażowe.

A.J. - Co udało się ustalić? Co dowiodły te badania? Czy można mówić o przełomie, czy jednak spodziewał się Pan bardziej obiecujących odkryć?

D.K. – Dolina Śmierci to tak naprawdę kilka miejsc, gdzie w czasie II wojny światowej mordowano mieszkańców Chojnic, regionu, ale też całego przedwojennego województwa pomorskiego. Dolina Śmierci, to po prostu jeden wielki cmentarz wojenny. Kiedy państwo idą powiedzmy na normalny cmentarz, to on jest oznaczony, groby, krzyże, no i pod ziemią szczątki ludzkie. Dolina Śmierci jest identycznym miejscem, tylko po prostu te miejsca egzekucji, te groby masowe nie były nigdy oznaczone. I my jako archeolodzy byliśmy pewni, że materialne ślady związane z egzekucjami, mordami, ze spaleniem zwłok, one po prostu gdzie tu muszą być. To też wynikało z materiałów archiwalnych, że nie wszystko zostało wyekshumowane w trakcie prac, które miały miejsce jesienią ´45 roku, więc wiedzieliśmy, że to gdzieś tutaj jest, tylko Dolina Śmierci ot jest prawie półtora kilometra. To nie tylko łąka, którą my dzisiaj identyfikujemy z Doliną Śmierci, ale tak naprawdę pas, który ciągnie się od dzisiejszej mleczarni prawie do oczyszczalni ścieków, więc teren jest duży. I na szczęście nasza metodyka badawcza, czyli te metody, które przed chwilą państwu przedstawiłem pozwoliły na dokonanie niektórych odkryć. Mamy wstępnie oznaczone jedno miejsce, gdzie na pewno były egzekucje w ´39 roku i jakby najważniejszym, najbardziej wymownym, najbardziej bezpośrednim dowodem tego, co tu się wydarzyło, to było odkrycie z czerwca tego roku, kiedy natrafiliśmy na kości ludzkie. I to są szczątki ofiar z drugiej połowy stycznia 1945 roku, gdzie - jak wynika z materiałów archiwalnych - Niemcy mieli doprowadzić nawet kilkuset Polaków. Oni tutaj zostali zamordowani, spaleni i ślady zbrodni zostały zatuszowane i właśnie to miejsce udało nam się odkryć. I jako archeolog mogę powiedzieć, że my jesteśmy uczeni pracy odkrywania kości ludzkich. Jako student kopałem np. cmentarzysko, które miało dwa tysiące lat. Jako archeolodzy jesteśmy uczeni takiego obiektywnego podejścia do sprawy. Nie jest to powód do dumy, ale powiem państwu, że były takie sytuacje, że w lewej ręce jadłem bułkę masłem z serem, a prawą ręką  czyściłem grób, który ma dwa tysiące lat. Traktujemy jako archeolodzy szczątki ludzkie, jako po prostu rzeczy, ale kiedy odkrywasz szczątki z ´45 roku, szczątki, które mogą być resztkami naszych ojców, dziadków, pradziadków, to jest zupełnie inna historia.

A.J. – No właśnie chciałem też pana o to zapytać. Bo tak jak pan wspomniał, pracuje pan w różnych miejscach, przy różnych projektach. Sam pan pochodzi z Chojnic, czy te badania były dla pana tym bardziej w jakiś sposób szczególne?

D.K. – Powiem szczerze, że jestem już parę lat po doktoracie, w paru projektach brałem już udział. I parę projektów było związanych z Chojnicami i okolicą, ale to miejsce, Dolina Śmierci jest po prostu szczególne, z wiadomych powodów. No i te badania również mają dla mnie wyjątkowy, osobisty charakter, mimo tego, że nikt z mojej rodziny na szczęcie tutaj nie został zamordowany.

A.J. – Podczas tych prac poznawaliście historie ofiar, bo spotykaliście się i z potomkami, ale i z żywymi świadkami historii.

D.K. – Dokładnie. Mimo, że projekt nazywa się "Archeologia Doliny Śmierci", to jakby etnografia, spisywanie, dokumentowanie tych ostatnich świadków, którzy bezpośrednio są związani z Doliną Śmierci, to znaczy dzieci osób, które tu były zamordowane, to jest ostatni moment, żeby to zadokumentować w sposób naukowy, bo to są ludzie, którzy mają po 85, 90, 95 lat. No niestety w wieku 95 lat życia zbyt dużo nie pozostało, stąd każde wspomnienie, każdy dokument, każde zdjęcie ma dużą wartość historyczną, kulturową. O tych rzeczach, o których my tutaj dzisiaj rozmawiamy, o rzeczach, które odkrywamy, będą przecież czytać, słuchać ludzie za 50, za 100 lat. Dolina Śmierci, to co tutaj się wydarzyło podczas II wojny światowej, no to jest bez wątpienia najważniejszy moment w historii najnowszej miasta. A te nasze badania, mam nadzieję, z mówiąc szczerze jestem zupełnie przekonany, że to będzie też historią miasta, która będzie ważna za kilka, kilkanaście, czy kilkadziesiąt lat.

A. J. – My dzisiaj podsumowujemy, to co się tutaj działo w terenie przede wszystkim od maja. Czy to oznacza, że kończycie na tym, czy dopiero teraz będzie ta najważniejsza analiza?

D.K. – Tak naprawdę nasze badania to nawet nie jest początek. To jest raczej początek początku. To jest przeogromny materiał, bardzo złożony, wieloaspektowy. Historia jest taka, jakbyśmy szli do lasu. Im głębiej wchodzisz w las, tym jest ciemniej, tak samo tutaj. Każda odpowiedź, którą uzyskujemy w wyniku naszych badań naukowych powoduje postawienie dwóch, trzech, pięciu kolejnych pytań. Mimo, że to sa wydarzenia sprzed kilku dekad, jest więcej niewiadomych niż wiadomych/

A.J. – Kiedy możemy się spodziewać pierwszych wniosków?

D.K. – Analizy pozyskanego materiału zabytkowego, czyli zabytki metalowe, szczątki ludzkie, próby glebowe to wszystko trwa dosłownie w trakcie naszej rozmowy. Wyniki pierwsze, takie już pewne powinny być w ciągu miesiąca, dwóch. I wtedy na pewno spotkamy się, żeby już porozmawiać naprawdę o konkretach, ponieważ z tych szczątek ludzkich wychodzą niesamowite, ale i przerażające fakty.

Odznaka Przysposobienia Wojskowego Kobiet mogła należeć do jednej z ofiar, która straciły życie w Dolinie Śmierci (fot. D. Frymark).

Jeden z wykopów sondażowych założonych w Dolinie Śmierci (fot. D. Kobiałka).

Fragmenty spalonych, ludzkich kości długich – to niektóre szczątki ofiar odnalezione w trakcie badań terenowych w Dolinie Śmierci. Różny ich kolor wynika z odmiennej temperatury, w której ciała ofiar były palone na stosie (fot. A. Banaszak).

Łuska naboju Browning o długości nominalnej 17,3 mm oraz wystającą poza średnicę łuski kryzą o średnicy 9,10 mm (fot. D. Kobiałka).

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

  • niedziela, 28 czerwca 2020 21:54

Chojnice:

Archeologia Doliny Śmierci


Wszelkie materiały (w szczególności informacje lokalne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zabronione jest bez zgody Redakcji Radia Weekend FM/portalu weekendfm.pl wyrażonej na piśmie pod rygorem nieważności: kopiowanie, rozpowszechnianie lub jakiekolwiek inne wykorzystywanie w całości lub we fragmentach informacji, danych, materiałów lub innych treści poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym.

Komentarze do artykułu

Sport:

Reklama

Reklama

Polska i Świat:

Copyright © 2001-2022 Radio Weekend, PETRUS Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, Korzystanie z portalu oznacza akceptację regulaminu - polityki prywatności - polityki plików cookies
Powiadomienie o plikach cookie Strona korzysta z plików cookies do celów statystycznych. Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia, więcej informacji na temat zarządzania plikami cookies znajdziesz w Polityce prywatności. zamknij