
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoWarszawa. Polski MSZ bacznie obserwuje rozwój sytuacji na Białorusi po wyborach prezydenckich i na razie nie planuje wezwania ambasadora Władimira Czuszewa na rozmowę wyjaśniającą po brutalnym tłumieniu demonstracji przeciw w tym kraju.
- Pozostajemy w stałym kontakcie ze stroną białoruską. Tuż przed wyborami w piątek ambasador Czuszew był gościem w MSZ. Ja się z nim spotkałem, przekazywałem to stanowisko, które wspólnie opublikowaliśmy z partnerami z Trójkąta Weimarskiego. Nie jest konieczne w tym momencie wzywanie ambasadora Białorusi, bo jesteśmy ze stroną białoruską w bezpośrednim kontakcie, ale rezerwujemy sobie taką możliwość na wypadek negatywnego rozwoju sytuacji - poinformował wicemin. spraw zagranicznych Marcin Przydacz.
Słuchaj w: