Kamil Stanek będzie teraz pracował jako wolontariusz w zoo w Chorzowie przez najbliższe 30 dni, żeby mieć kontakt z Nubią. - Jestem bardzo zadowolony z tej opieki. Jestem wdzięczny zoo w Chorzowie i wszystkim ludziom dobrej woli – powiedział na konferencji prasowej w ogrodzie zoologicznym.
Służby zarzucały panu Kamilowi, że zwierze żyło w złych warunkach i było zaniedbane. Zaprzecza temu wstępna opinia weterynarzy z zoo w Chorzowie. - Nic nie dolega temu zwierzakowi. Prawidłowo się porusza. Ma czyste oczy i uszy. Wygląda na bardzo zadbaną – poinformowała Jolanta Kopiec, dyrektor Śląskiego Ogrodu Zoologicznego w Chorzowie.
Weteran z Afganistanu nabył zwierzę kilka lat temu w Czechach. Mężczyzna przywiózł pumę nazwaną Nubia do Polski i od małego wychowywał.
Kamil Stanek zbiera w internecie pieniądze na pomoc prawną w walce o odzyskanie pumy. Petycję o zwrócenie mu dzikiego kota podpisało już blisko 70 tys. osób.














