W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.

Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:

Zamknij okno [x]

Zamknij okno  X

Reklama

Radio Weekend

Słuchaj on-line:

Słuchaj Radia Weekend

Teraz Gramy (graliśmy wcześniej):

.

.

Na antenie:

.

.

Napisz do nas:

Reklama

Internet Chojnice
  • poniedziałek, 25 listopada 2019 7:11

Człuchów:

Proces w sprawie wypadku, w którym zginęły dwie osoby. "Oskarżony prowadził auto w niebezpieczny sposób"

Tak zgodnie zeznali świadkowie.

Proces w sprawie wypadku, w którym zginęły dwie osoby.

fot. Wojciech Piepiorka

Kolejni świadkowie zeznawali w piątek (22.11) przed Sądem Rejonowym w Człuchowie w procesie Damiana P. z Gorzowa Wielkopolskiego. To mężczyzna oskarżony o spowodowanie wypadku, w którym zginęły dwie mieszkanki Uniechowa w gminie Debrzno, a 16-letni wówczas chłopak został poważnie ranny. Do zdarzenia doszło w czerwcu ubiegłego roku na drodze krajowej nr 22 między Barkowem a Uniechowem, blisko granicy gmin Człuchów i Debrzno.

Obaj świadkowie przesłuchiwani w piątek zeznali coś, co zupełnie nie licuje z wyjaśnieniami oskarżonego. Ten na poprzedniej rozprawie przekonywał, że jechał przepisowo. Tymczasem jeden ze świadków, który w piątek pojawił się w człuchowskim sądzie jadąc z naprzeciwka widział, jak Damian P. wyprzedzał kilka pojazdów w obrębie zakrętu przed samym miejscem zdarzenia. Drugi z kolei kilka kilometrów wcześniej, jadąc w tym samym kierunku co mieszkaniec Gorzowa Wielkopolskiego, był wyprzedzany przez pojazd oskarżonego. Jak sam mówił, Damian P. zrobił to w ryzykowny sposób.

- Było tak niebezpiecznie, że żona powiedziała "No co za idiota, przecież z przeciwka mogło coś z zakrętu wyjechać".

Dodam, że ten świadek, mieszkaniec Wałcza został wezwany dzięki Weekend FM. Na portalu weekendfm.pl natrafił na mój poprzedni materiał z tego procesu. Potem skontaktował się z redakcją, a ja - za jego zgodą - skontaktowałem go z sądem. W ten sposób zeznania tego świadka znalazły się w materiale dowodowym.

relacja

 

"Taktyka jazdy oskarżonego była niebezpieczna" - tak sposób zachowania się na drodze Damiana P. z Gorzowa Wielkopolskiego ocenił w Sądzie Rejonowym w Człuchowie mieszkaniec Wałcza. Mężczyzna zeznawał w piątek (22.11) w procesie w sprawie wypadku z czerwca ubiegłego roku, w którym zginęły dwie mieszkanki Uniechówka w gminie Debrzno, a poważnie ranny został 16-latek. Między Uniechowem a Barkowem w ich opla corsę uderzył mercedes kierowany przez Damiana P.

Mieszkaniec Wałcza w dniu zdarzenia jechał do Debrzna. W Cierzniach zobaczył w lusterku szybko zbliżającego się mercedesa.

"Miałem wrażenie, że kierowca tego samochodu się spieszy, siedział mi na tylnej klapie, ale długo nie mógł mnie wyprzedzić" - zeznawał świadek.

- Tam jest taki krótki odcineczek przed samym zakrętem, że jest tylko 100 m linii przerywanej i zaraz jest ostry zakręt, że z tamtej strony jakby coś jechało, to nie nie widać kompletnie i na tym odcinku właśnie tych kilkunastu metrów mnie wyprzedził, no jeszcze żona powiedziała "gdzie temu wariatowi się spieszy".

świadek

Mieszkaniec Wałcza był jedną z osób, które ratowały ofiary z opla corsy i gasiły pożar pojazdu. To dzięki niemu z wraku udało się wydostać ciało jednej z kobiet, zanim opel całkiem się spalił.

- Wszedłem tym miejscem od pasażera, wczołgałem się tam do tego kokpitu, wyplątałem tej pani nogi z pedałów i nie pamiętam, z kim żeśmy tą panią wyciągnęli.

świadek

Dodał na sądowej sali mieszkaniec Wałcza.

Jednym ze świadków w czasie piątkowej rozprawy był mieszkaniec gminy Chodzież, który wracał drogą krajową nr 22 ze spływu kajakowego z Przechlewa. Jechał tuż za oplem corsą, którego kierująca i pasażerka zginęły, a pasażer został poważnie ranny. To w ten pojazd uderzył mercedes kierowany przez oskarżonego.

Jak zeznał świadek, jadący z naprzeciwka mercedes wyprzedzał ciąg pojazdów w obrębie zakrętu, na którym doszło do wypadku. Uważa jednak, że Damian P. nie zjechał na przeciwległy pas ruchu.

- Jak wyprzedzał, zdaje mi się, że samochody jadące przed nim jak gdyby chciały mu zrobić miejsce, więc on mógł być na swoim pasie, ale obok samochodu, który np. ustąpił mu trochę miejsca, tak to jakoś zapamiętałem.

świadek

Zeznał mieszkaniec gminy Chodzież. Mężczyzna także był jedną z osób, biorących udział w ratowania ofiar wypadku i gaszenia opla. Dodał również, że zainteresował się stanem Damiana P., który siedział przy swoim aucie i obserwował akcję ratunkową.

- Odpowiedział, że bolą go nogi lub biodro, nie pamiętam i powiedział "odwróć mnie, bo nie mogę na to patrzeć", czy coś takiego.

świadek

Kolejna rozprawa zaplanowana jest na styczeń.


Proces w sprawie wypadku, w którym zginęły dwie osoby.
Wszelkie materiały (w szczególności informacje lokalne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zabronione jest bez zgody Redakcji Radia Weekend FM/portalu weekendfm.pl wyrażonej na piśmie pod rygorem nieważności: kopiowanie, rozpowszechnianie lub jakiekolwiek inne wykorzystywanie w całości lub we fragmentach informacji, danych, materiałów lub innych treści poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym.

Komentarze do artykułu

Sport:

Reklama

Reklama

Polska i Świat:

Copyright © 2001-2019 Radio Weekend, PETRUS Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, Korzystanie z portalu oznacza akceptację regulaminu - polityki prywatności - polityki plików cookies
Powiadomienie o plikach cookie Strona korzysta z plików cookies do celów statystycznych. Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia, więcej informacji na temat zarządzania plikami cookies znajdziesz w Polityce prywatności. zamknij