Oświata, a raczej to, ile trzeba będzie dołożyć do jej funkcjonowania, to - zdaniem wójta gminy Chojnice - główny problem polskich samorządów. Nie zmienia tego fakt, że gmina Chojnice w przyszłym roku będzie miała wyższą o pół mln zł subwencję oświatową.
- Będziemy też mieli podwyżki dla nauczycieli, a sporą część pieniędzy na nich realizację musimy znaleźć w swoim budżecie. To jest tragedia - ocenia wójt Zbigniew Szczepański:
- Nie o takiej Polsce samorządowej marzyliśmy, gdzie za chwileczkę będziemy się cieszyli z każdej złotówki, którą nam z budżetu państwa dadzą, ale w międzyczasie pięć razy tyle zabiorą. Rozmawiam z wieloma wójtami, burmistrzami, starostami. Tak tragicznej sytuacji finansowej samorządów od czasu transformacji ustrojowej po 89 roku jeszcze w gminach nie było.
Wójt wylicza, że na oświatę będzie musiał z gminnej kasy wyłożyć w sumie 10 mln zł. Podkreśla, że, podobnie jak inni włodarze, będzie ich m.in. szukał w środkach inwestycyjnych.















