
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoKulturysta wrócił dziś (5.11) z Hiszpanii, gdzie zdobył mistrzostwo globu zawodowców.
Iście królewskie powitanie miał dziś (5.11) Marcin „Marcel” Przyszlak po powrocie z kulturystycznych Mistrzostw Świata zawodowców w Hiszpanii. Gdy przyjechał pod dom w Człuchowie, bliscy, przyjaciele i znajomi czekali na niego z kwiatami, transparentem, flagami, szampanem i okrzykami na ustach.
To jest niespodzianka, nic się nie spodziewa, nikt się nie wygadał, nikt się nie wydał, tak że to będzie całkowita niespodzianka dla niego.
[Jakie to uczucie być żoną mistrza świata?] Na pewno duże wyróżnienie. Jest to coś wspaniałego dla mnie, bo wiem ile wysiłku i pracy on w to wkładał. Widziałam to codziennie.
[Jaka jest twoja reakcja na takie przywitanie?] Niemalże taka sama, jak usłyszałem werdykt, gdy zdobyłem tytuł mistrza świata. Mega wielkie zaskoczenie. Dziękuję wam wszystkim ślicznie. I co? Za rok spotykamy się znowu tu!
Mirosława Przyszlak, Marzena Jodłowska-Przyszlak i Marcin "Marcel" Przyszlak
Mówią Weekend FM mama „Marcela” Mirosława, jego żona Marzena i sam mistrz świata.
W wiadomościach Weekend FM o 8.00 usłyszeliście o tym, jak bliscy i znajomi przywitali Marcina „Marcela” Przyszlaka. Kulturysta wrócił wczoraj wieczorem z Hiszpanii, gdzie wywalczył tytuł mistrza świata zawodowców. Gdy zajechał pod dom, czekał na niego ponad 30-osobowy komitet powitalny. Były transparenty, flagi, okrzyki, szampan, muzyka, a także... mikrofon Weekend FM. Posłuchajcie reportażu przygotowanego przez Wojciecha Piepiorkę.
reportaż Wojciecha Piepiorki

Słuchaj w: