Andrzej Lorbiecki na naszej antenie opowiada, co działo się w Chojnicach oraz na ziemi chojnickiej w ciągu pierwszego dnia II wojny światowej - godzina po godzinie. Podzieloną na pięć części rozmowę z nim zamieszczamy poniżej. Pięcioodcinkowego programu słuchaj także na antenie Weekend FM w niedzielę 1 września.
Panzerzug 3. Fot. ze zbiorów Andrzeja Lorbieckiego
Pociąg pancerny Panzerzug 3, zapowiedziany o godz. 4:15 przez niemieckich kolejarzy jako pociąg tranzytowy relacji Berlin-Królewiec, wjechał na stację kolejową w Chojnicach 1 września 1939 r. o godz. 4:23, czyli zgodnie z rozkładem jazdy pociągu tranzytowego. Mistyfikacja miała zapobiec zbyt szybkiemu rozpoznaniu przez stronę polską, że rozpoczynają się działania wojenne. Niemcom sprzyjała gęsta mgła.
Z drugiej strony tzw. "Korytarza pomorskiego", jak teren woj. pomorskiego (dzielącego Rzeszę od Prus Wschodnich) nazywali Niemcy, na teren Polski miał wjechać pociąg pancerny Panzerzug 7, kierowany ze strony Malborka do Tczewa. Polskim saperom udało się jednak wysadzić most kolejowy na Wiśle i pociąg nie był w stanie wjechać do Tczewa. Rozzłoszczeni tym Niemcy zamordowali obsługę stacji kolejowej w nadgranicznym Szymankowie, która ostrzegła o ataku stronę polską, oraz przeprowadzili pacyfikację wsi zabijając część mieszkańców.
Pociągi pancerne miały się spotkać na stacji Czersk, a następnie rozjechać wspierając działania zbrojne w województwie pomorskim. Polski opór sprawił, że nie Niemcy nie wywiązali się z tego zadania - Panzerzug 7 w ogóle nie zdołał przekroczyć Wisły pod Tczewem, a Panzerzug 3 został poważnie uszkodzony pod Chojnicami.
Uszkodzony Panzerzug 3. Fot. ze zbiorów Andrzeja Lorbieckiego
Uszkodzony Panzerzug 3. Fot. ze zbiorów Andrzeja Lorbieckiego
Chojnic 1 września 1939 r. broniły trzy polskie jednostki:
Oddział Obrony Narodowej "Czersk" wyrusza na pozycje obronne. Fot. ze zbiorów Andrzeja Lorbieckiego
18. Pułk Ułanów Pomorskich 1 września wczesnym rankiem zgodnie z planami obrony zajął pozycje na południe od Chojnic, w rejonie miejscowości Zamarte:
Przed południem 1 września część działań zbrojnych przeniosła się takżę na linię kolejową Chojnice-Czersk. Do potyczki z Niemcami doszło m.in. w Rytlu. Niemcy, mimo poważnego uszkodzenia pociągu pancernego przez polską artylerię i saperów, wciąż dysponowali pojazdem opancerzonym Sd.Kfz.231 przystosowanym do poruszania się po torach kolejowych:
Niemiecki pojazd opancerzony Sd.Kfz.231 z pociągu pancernego Panzerzug 3. Fot. ze zbiorów Andrzeja Lorbieckiego
Niemcy przy zdobytym polskim dziale w lesie pod Moszczenicą fot. ze zbiorów Andrzeja Lorbieckiego
Piechota niemiecka podczas natarcia między wsiami Lichnowy i Moszczenica. Fot. ze zbiorów Andrzeja Lorbieckiego
Około godz. 14:00, zgodnie z rozkazem dowództwa, polskie oddziały opuściły Chojnice i zajęły nowe pozycje obronne. Miasto na dobre przeszło w ręce niemieckie. Nowe rozkazy otrzymali także ułani z 18. Pułku Ułanów Pomorskich. W ten sposób doszło do słynnej szarży pod Krojantami:
Płk Kazimierz Mastalerz, dowódca 18. Pułku Ułanów Pomorskich, zginął podczas szarży pod Krojantami. Miejsce spoczynku jest nieznane. Fot. ze zbiorów Andrzeja Lorbieckiego
Tak Niemcy w swojej prasie propagandowej naśmiewali się z polskich ułanów atakujących szablami czołgi. Fot. ze zbiorów Andrzeja Lorbieckiego















