W Grudziądzu, rodzinnym mieście łączniczki AK Ireny Szydłowskiej, odsłonięto tablicę upamiętniającą jej heroiczną walkę za ojczyznę. Przypomnijmy, jej szczątki oraz ślubną obrączkę odnaleziono w 2020 roku podczas prac archeologicznych w chojnickiej Dolinie Śmierci.
Była jedną z ofiar niemieckiej kaźni przetransportowanych tu więźniów z Bydgoszczy. Miała 26 lat. W czwartek (12.06.) w alei zasłużonych na grudziądzkim cmentarzu farnym odsłonięto upamiętniającą ją tablicę.
Dla Grudziądza, powrót bohaterki nieznanej zupełnie. Dla grudziądzan powrót bohaterki, wraca do rodziny, osoby, z którą może nie koniecznie należy się utożsamić, ale należy pamiętać, bo to są korzenie naszej historii. Więc wraca do naszej pamięci pani Irena Szydłowska.
Mówi Weekend FM pełnomocnik prezydenta Grudziądza ds. koordynacji uroczystości patriotycznych, prezes grudziądzkiego koła Światowego Związku Żołnierzy AK Dariusz Miller.
W uroczystości, oprócz lokalnych członków związku żołnierzy AK, wzięła także udział młodzież z lokalnych organizacji rekonstruujących historię oraz rodzina Ireny Szydłowskiej. W tym wnuczka, córka jej syna, Mariola Nawrocka:
Rozpiera mnie duma w tym momencie. Po 80 latach wraca do Grudziądza. Tak jakby do rodzinnego domu, do tych rodziców, których opuściła - tzn. sama nie opuściła, bo ją aresztowano – do syna wróci w końcu. To takie będzie pojednanie po 80 latach.
Podsumowuje wnuczka łączniczki Armii Krajowej Ireny Szydłowskiej, Mariola Nawrocka.
O tej sprawie usłyszysz też w radiu Weekend FM.
Słuchaj w Chojnicach, Człuchowie i Tucholi na 99,30 FM
Kościerzynie na 91,7 FM
Bytowie na 105,8 FM
Miastku na 87,8 FM
Sępólnie Krajeńskim na 92,6 FM
ZOBACZ RÓWNIEŻ:




























