
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoBytom (woj. śląskie). Świadkowie wybuchu gazu w kamienicy w Bytomiu i sąsiedzi chwile po eksplozji jako pierwsi rzucili się w płomienie, by ratować rodzinę. Mimo szybkiej reakcji nie udało się uratować 39-letniej kobiety i jej dwóch córeczek.
- To był taki huk, moment! Ja tylko podleciałam do okna i zobaczyłam jak wszystko się pali – powiedziała świadek wybuchu.
- Żeśmy weszli do tego mieszkania, no i żeśmy wyciągali zwłoki. Już nie dało się dalej wyjść, bo był dym, ogień, temperatura. Żona zaczęła matkę dzieci reanimować – powiedział świadek wybuchu.
Słuchaj w: