Marszałek senatu Stanisław Karczewski odnosząc się do tych doniesień stwierdził, że samoloty rządowe są dla rządzących. – Proszę sobie przypomnieć, ile razy latała pani premier Ewa Kopacz, ile razy latał pan premier Tusk – dodał Karczewski.
Opozycja zarzuca Kuchcińskiemu wykorzystywanie drogich w użytkowaniu samolotów rządowych do prywatnych podróży. – Lekką ręką dziesiątki tysięcy złotych są wyrzucane zupełnie niepotrzebnie – mówił Jan Grabiec z PO.
Jakub Stefaniak z PSL stwierdził ironicznie, że "te samoloty się im po prostu należały", parafrazując wypowiedź byłej premier Beaty Szydło, która w taki sposób uzasadniała w Sejmie wysokość premii przyznanych ministrom w jej rządzie.














