Wczoraj Austriak był przesłuchiwany po raz szósty.
– Kolejny długi dzień za nami. Jestem bardzo rozczarowany – powiedział po przesłuchaniu Birgfellner.
– Kocham Polskę i wierzę w wymiar sprawiedliwości tego kraju. Jednak przez ostatnie dni i godziny byłem traktowany nie jak ofiara, ale jak przestępca. I to mnie bardzo rozczarowuje. Jestem bardzo zmęczony i nie mogę się doczekać powrotu do domu, do Austrii – dodał biznesmen.
Birgfellner, który dla spółki Srebrna przygotowywał plany inwestycji w centrum Warszawy po raz kolejny przed śledczymi ma stawić się w kwietniu. Jego adwokaci zapowiedzieli złożenie skargi na opieszałość prokuratury.














