
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij okno"Popełniłam błędy, ale wtedy działałam pragmatycznie".
Była burmistrz Czerska tłumaczy m.in. dlaczego nie zwołała zespołu zarządzania kryzysowego po nawałnicy.
Z perspektywy czasu wie, że popełniła błędy, ale po nawałnicy przede wszystkim działała pragmatycznie - tak była burmistrz Czerska Jolanta Fierek komentuje te wątki raportu Najwyższej Izby Kontroli, które dotyczą jej postępowania i decyzji po 11 sierpnia 2017 roku. Raport zarzuca byłej burmistrz, że po przejściu nawałnicy nie zwołała zespołu zarządzania kryzysowego oraz że nie zapewniła całodobowego alarmowania członków tego zespołu.
- Rozmijałam się z niektórymi postanowieniami samej ustawy, jednakże nie mam sobie nic do zarzucenia, bo działania wg mnie były pragmatyczne. Nie powołałam formalnie zespołu kryzysowego, ale zaraz rankiem 12 sierpnia zadzwoniłam do wszystkich dyrektorów naszych jednostek budżetowych, wezwałam ich do spotkania w Rytlu - tłumaczy w Weekend FM Jolanta Fierek i zapewnia, że wraz z zastępcami przez cały czas była w Rytlu, który najbardziej ucierpiał w nawałnicy.
Była burmistrz podkreśla, że w raporcie NIK znalazła się informacja o tym, że to właśnie ona powiadomiła wojewodę pomorskiego o konieczności pomocy ze strony wojska.
- Wojewoda publicznie temu zaprzeczał. Cieszę się, że do protokołu NIK powiedział prawdę - dodaje Jolanta Fierek.
relacja

Słuchaj w: