- Ten kolega, co się utopił, wstał ze swojego siedzenia na kant, no i łódź się zaczęła przechylać - opowiada uczestnik wypadku, który się uratował. - Najprawdopodobniej byłem na dnie. W dach łodzi się uderzyłem. Miejsca poszukałem i wypłynąłem, już napity wodą - dodaje mężczyzna. Jak przyznaje, "ledwie dobił do brzegu".
Jak informuje Andrzej Ziegler z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kościanie, ratownicy odnaleźli kamizelkę ratunkową, która spadła z topielca. - Okazało się, że osoba miała kamizelkę, ale, niestety, kamizelka była rozpięta - twierdzi Ziegler.
Dwaj uczestnicy wypadku, którzy przeżyli, nie zostali od razu przesłuchani. - Poddano ich badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Obaj mężczyźni mieli ponad promil alkoholu - mówi Izabela Czerwińska z Komendy Powiatowej Policji w Kościanie.
{XNS|b82b9ee7-9808-c75d-e761-61db1653f8e2,929c964f-55b6-910d-008c-bb2f9445237a|}














