
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoO ewentualnej podwyżce dla burmistrza Rada Miejska zdecyduje w poniedziałek.
Podwyżka ma wynieść niecałe 630 złotych, ale i tak wywołuje kontrowersje. Mowa o uchwale zwiększającej pensję burmistrza Chojnic. Nad propozycją dyskutowali wczoraj (11.05) radni z komisji budżetu. Skarbniczka miasta wyjaśniała, że zmieniło się rozporządzenie w sprawie maksymalnego wynagrodzenia wójtów i burmistrzów. To jest podstawą do zmian.
Temat podchwycili radni opozycji. Kamil Kaczmarek wytknął rekordowy deficyt powyżej 30 mln zł. Zdaniem radnego zadłużenie Chojnic również jest rekordowe. W tym roku to ponad 112 mln zł, a w przyszłym nawet blisko 114 mln zł.
- Mamy rekordowy deficyt, mamy rekordowy dług i przyznajemy burmistrzowi rekordowo wysokie wynagrodzenie. To jest tak demotywujące, jak tylko może być. To tak jakbyśmy napastnikowi, który nie strzela bramek robili podwyżkę.
- Ja jestem zastrzelona tą kolejną propozycją podwyżki i jego płaca jest dla zwykłego przeciętnego człowieka czymś horrendalnie wysokim.
Kamil Kaczmarek i Marzenna Osowicka
Mówili radni Kamil Kaczmarek i Marzenna Osowicka.
Przedstawiciele opozycji wytknęli też, że następca burmistrza będzie borykał się ze zobowiązaniami samorządu przez kolejne lata. W dyskusji przewinął się również argument rosnącego w Chojnicach bezrobocia.
Skarbnik Wioletta Szreder wyjaśniała, że dług jest na bezpiecznym poziomie. Na aktualne zadłużenie będzie miał wpływ między innymi koszt wymiany opraw oświetleniowych w mieście. 3 mln zł miasto spłaci w kolejnych latach, ale wymiana ma przynieść realne oszczędności.
- Dług, no jest on wysoki, nie przeczę, ale jest na bezpiecznym poziomie w stosunku do naszych dochodów i relatywnie do dochodu on maleje, bo były lata kiedy sięgał 40% do dochodów. W tej chwili nawet po uwzględnieniu wymiany tych opraw on się kształtuje na poziomie 36%. Nie ma tragedii, jesteśmy w stanie to spłacać. Jeżeli zaciągamy kredyt, to nie zaciągamy go na jakieś fanaberie.
Wioletta Szreder
Zapewniała skarbik miasta Wioletta Szreder.
Obecnie wynagrodzenie Arseniusza Finstera wynosi 21 tys. 170 zł brutto miesięcznie. O ewentualnej podwyżce dla burmistrza Rada Miejska zdecyduje w poniedziałek.
Słuchaj w: