"Mam taką pracę, że jeżdżę po całym powiecie i wszędzie jest szklanka na drogach" - to jedna z reakcji słuchaczy Weekend FM na słowa starosty Aleksandra Gappy. Na ostatniej sesji stwierdził, że powiat radzi sobie z zimowym utrzymaniem swoich dróg. Tymczasem mieszkańcy skarżą się, że trasy są oblodzone. I to od wielu dni. Wymieniają m.in. drogi Człuchów - Polnica, Kołdowo - Przechlewo - Koczała, Rzeczenica - Przechlewo, Sporysz - Czarne czy Barkowo - Debrzno.
Słuchacze mówią też o niedocierających do celu szkolnych autobusach. A otoczone drogami powiatowymi gminy Koczała i Przechlewo zawiesiły na dwa dni (5-6.02) szkolne zajęcia.
Problem z pokrywą lodową, występuje m.in. na drodze Gwieździn - Olszanowo, w gminie Rzeczenica, o czym mówi Weekend FM radna gminna z tej drugiej miejscowości Monika Narloch.
Dzwonię już dwa tygodnie do powiatu, że jest lód i nie da się jeździć. Autobus szkolny jeździ z dziećmi, jest strach wysyłać je nawet do szkoły, że coś się po drodze stanie, albo ześlizgnie się autobus w rów albo cokolwiek. Przez ostatnie kilka dni było kilka zdarzeń drogowych, w skutkach czego ludzie wylądowali w rowach, bo jest sam lód na drodze.
Starosta człuchowski Aleksander Gappa uważa, że powiat wywiązuje się z zasad opisanych w planie zimowego utrzymania dróg. I stara się sprawę bagatelizować.
Oblodzenie po całym kraju jest, a może w całej Europie, a może i na świecie. To, czy będą drogi powiatowe, czy też wojewódzkie, ale nawet i w swoim czasie, jak pójdzie jutro jakieś lodowe opady z przymrozkami, to i krajówki również będą miały duży kłopot, czyli wszyscy razem, ale to się nie da nieraz porównać nakładów i kosztów i możliwości technicznych.
Włodarz krótko rozmawiał z naszym reporterem w środę (4.02). Tłumacząc się trwającym spotkaniem, obiecał, że w czwartek (5.02) porozmawia z drogowcami i odniesie się do sprawy. Wczoraj, pomimo kilku prób, nie odebrał telefonu od naszego reportera ani nie oddzwonił.















